» Beniaminek na kolanach! Wygrana z Huddersfield!
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W pierwszym meczu 7. kolejki Premier League Tottenham pokonuje Huddersfield na Kirklees Stadium aż 4:0. Dwie bramki w spotkaniu zdobył niezawodny Harry Kane, który zajmuje teraz ex aequo pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców.
W porównaniu do ostatniego ligowego meczu z West Hamem Mauricio Pochettino wprowadził dwie zmiany w składzie. Zawieszonego Auriera na prawej stronie zamienił Kieran Trippier, a Moussa Sissoko usiadł na ławce rezerwowych kosztem Harry'ego Winksa, dla którego było to pierwsze spotkanie w Premier League w tym sezonie w podstawowym składzie.
Sobotni mecz z Huddersfield rozpoczął się dokładnie tak, jak spodziewał się każdy fan Tottenhamu. Koguty objęły prowadzenie już w 9' minucie za sprawą Harry'ego Kane'a. Bramkarz gospodarzy wybił piłkę z własnej bramki, jednak trafiła ona do Kierana Trippiera, który odegrał ją głową do napastnika Spurs. Kane uniknął spalonego, uciekł obrońcom i wykończył sytuację strzałem przy krótszym słupku.
Piłkarze Tottenhamu nadal naciskali rywali w poszukiwaniu kolejnego gola. W 16' minucie byliśmy świadkami świetnego przejścia z obrony do ataku. Podopieczni Pochettino "rozklepali" rywali serią podań z pierwszej piłki. Futbolówka trafiła na lewą stronę do Bena Daviesa, który wykończył całą sytuację.
Koguty nie ściągały nogi z gazu i zaledwie kilka minut później dobili Huddersfield. Tym razem samotną akcją popisał się Harry Kane, który wygrał pojedynek z obrońcą i uderzył na bramkę rywali lewą nogą zza pola karnego i nie dał żadnych szans bramkarzowi Terrierów.
Wynik spotkania został ustalony w samej końcówce meczu. Tottenham popędził z kontrą. Ben Davies odegrał piłkę do niekrytego Moussy Sissoko, a ten będąc w polu karnym uderzył na bramkę Huddersfield. Futbolówka odbiła się od nóg jednego z obrońców i wpadła do siatki.
Po zwycięstwie z Huddersfield Tottenham z dorobkiem 14 punktów zajmuje - przynajmniej tymczasowo - trzecie miejsce w tabeli. Koguty do gry wrócą dopiero po przerwie reprezentacyjnej. Kolejnym rywalem Spurs 14 października będzie Bournemouth. Trzy dni później Tottenham zmierzy się z Realem Madryt na Santiago Bernabeu.
Tottenham
Lloris, Trippier, Alderweireld, Vertonghen, Sanchez, Davies. Dier, Winks. Eriksen, Dele. Kane
ławka: Vorm, Foyth, Walker-Peters, Sissoko, Nkoudou, Son, Llorente
Huddersfield
Lossl, Smith, Hogg, Kachunga, Mooy, Lowe, van La Parra, Depoitre, Ince, Zanka, Schindler
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Ja się co do Dele zgadzam w stu procentach. Jak po reprach nie odżyje to posadzić i powinno pomóc. Duży spadek formy ma chłopak i trzymam kciuki, zeby do niej jak najszybciej wrócił, bo jest nam bardzo potrzebny.
Pytanie tylko czy Poch odważy się go posadzić.
No i najgorsze w tej całej sytuacji jest to, że grałby Sissoko na boku (chyba, że gralibysmy to co z BVB)
Kane jest w kolosalnej formie. Jest to z pewnością świetna informacja przed najbliższymi meczami, bo mamy teraz niezły maraton.
Do tego Davies mocno mi imponuje w ataku. Zrobił ogromny progres w tym elemencie za co go niezmiernie szanuję, bo jeszcze rok temu nie dało się patrzeć na jego podłączanie się do akcji ofensywnych.
Moim zdaniem Alli powinien usiąść na ławce w kolejnym meczu. Ma nieprawdopodobnie dużo strat, gra tak jakby mu się nie chciało. Zrobił się jakiś nieporadny i do tego pajacuje na murawie z coraz większą częstotliwością. Może rozpoczęcie kilku meczów na ławce trochę by go poukładało? Co o tym sądzicie?
Ciekawostka, oglądałem sobie dziś mecz jadąc tramwajem i wsiadła ekipa 20 osób w koszulkach i szalikach Chelsea
. Ja akurat miałem bluzę Kogutów, więc troche mi docinali, ale spytałem ile razy byli na Stamford i trochę się uspokoili.
Fajnie, że Sissoko wcisnął tego farfocla, może doda mu to pewności siebie. Po tym co pokazał dziś Trippier nie wyobrażam sobie, żeby Aurier wrócił do składu i wygryzł Trippsa, chłopak może nie jest takim koniem jak Serge albo Walker, ale podań to mu połowa skrzydłowych w lidze może pozazdrościć. Davies fajnie, bardzo fajnie się podłącza, pazerny jest na te bramki i asysty, bardzo dobrze. Jakby jeszcze nauczył się dobrze kryć... Rose się nauczył.
Winks w środku mi się nie podobał, nie przyspieszał gry kiedy to było potrzebne, raczej był hamulcowym, ale na szczęście bez konsekwencji.
Szkoda, że nie wszedł trochę wcześniej KWP, chłopak potrzebuje minut, wiec fajnie że się dziś zameldował.
Rusek nie mam nic przeciwko pazernosci na gole napadziorow. Bez twgo Kane bylby przecietnym chopokiem. Tylko cytujac naszego szeregowego posla sa oczywiste oczywistoaci. Dla mnie Kane przypomina Bale'a z ostatbiego sezonu - czytaj jest wszedzie, daj mi pilke i bedzie gol, inaczej rozloze rece i sie wk..wie. Mam nadzieje ze masz racje i gosc w razie W zacznie grac z druzyna. Narazie widze to w barwach: Dele - pierdole ide gdzies gdzie bede mogl pograc, a najgorzej - Eriksen - Poch, odchodze bo ten typ pierdoli mi gre. Patrze na nasz klub jako pptentata do wygrania czegos naprawde duzego i porownuje z innumi toppwymi napastnikami Kane'a. 1. Benzema - sory ale przegrywa w kazdym aspekcie. 2. Lewy - jasne jest egoista, ale jak trzeba potrafi zagrac z druzna. 3. Aguero - czytaj lewy. 4. Suarez - czutaj Benzema. 5. Dybala - czytaj kto to ku..a jest Kane??? Poczul sie bogiem, jak nie zejdzie na ziemie to...
Trochę pecha, nowy trener nie mówiący po angielsku nie potrafił wpoić im swojej wizji. Później kolejny trener, który miał mało czasu na pracę z nimi. Do tego teraz trudny kalendarz, kontuzje kluczowych zawodników i mentalność zawodników, którym pewnie spadła już do zera w takiej sytuacji. Można gdybać ale były mecze , które powinni wygrać z ich przebiegu a mimo to nic nie chciało wpaść.
Adam12, napastnikowi dużo lepiej wychodzi strzelanie w światło bramki (ma zaprogramowane gdzie ona jest, stąd jak mówisz głowa na dół), niż podawanie do kolegów lepiej ustawionych. Zważ że gdy jesteś w polu karnym lub obok niego, albo atakuje albo biegnie w twoją stronę 3 lub 4 obrońców. Napastnik po prostu musi oddać strzał natychmiast po przyjęciu. A zwłaszcza taki drągal jak Harry; co innego gdy masz wzrost i motorykę Suareza o Messim nie wspominając. Mnie nie denerwuje, że napastnicy są samolubni; Robben jest owszem irytujący w swoim samolubstwie, bo jego pozycja jest inna: ostatnio przecie nie gra na szpicy, poza tym lubi się kiwać, a to spowalnia akcję, właśnie, drużyny.
A biorąc pod uwagę liczby jakie Kane osiąga we wrześniu, myślę, że i trener i reszta drużyny daje mu zielone światło do strzelania. (Strzelanie nie zawsze kończy się golem; post factum powie ktoś, że niepotrzebnie.) Straci taki impet, to przyjdzie czas na bardziej koleżeńską grę 
Harry jest w niesamowitej formie, silny, w miare szybki, potrafi minac, juz nie mowac o strzalach - perfekt. Problem w tym ze glowa juz kompletnie mu sie popsula, gosc pod bramka juz w ogole nie podaje, glowa w dol i szykanie strzalu. Niestety ale stal sie drugim Robbenem. Przy takim Harrym Dele ciezko bedzie zlapac forme. W zeszym sezonie potrafili miedzy soba poklepac, teraz Harry dostaje od Dele pilke i glowa w dol... Szczytem bylo nie odegranie najpierw Eriksenowi a potem Daviesowi w sytuacji kiedy bramkarz sie machnal przy wybiciu. Mam nadzieje ze mu Poch wytlumaczy ze liczy sie druzyna a dopiero potem indywidualne osiagniecia. Na ten moment pod tym wzgledem tragedia. Nie wiem czemu nie rozumie ze gdyby byl mniejszym samolubem bylby napastnikiem kompletnym. Ciezko mi to zrozumiec.
