» Fazio: Prezes chciał zmian, wtedy zdecydowałem się odejść
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Były obrońca Tottenhamu Hotspur, Federico Fazio zabrał głos w sprawie swojego pobytu w północnym Londynie pierwszy raz od swojego odejścia.
Argentyńczyk był czwartym zawodnikiem, który dołączył do Spurs od czasu przejęcia sterów przez Mauricio Pochettino. Przybywając z Sevilli w 2014 roku był postrzegany jako zastępca Michaela Dawsona, kiedy ten odszedł do Hull City.
Mimo, że regularnie na niego stawiano w swoim pierwszym sezonie na White Hart Lane, Fazio szybko popadł w stagnacje i co raz ciężej było mu zmagać się z tempem angielskiej gry, a przybycie Toby'ego Alderweirelda następnego lata ograniczyło jego szanse na grę w wyjściowej jedenastce.
Obrońca został wypożyczony z powrotem do Sevilli w 2016 roku, a następnie do Romy, gdzie dołączył na stałe zeszłego lata. 30-latek twierdzi, że to właśnie prezes Daniel Levy doprowadził do jego schyłku w zespole Kogutów.
- W pierwszym sezonie po przyjeździe zagrałem w 33 meczach. Potem prezes chciał zmian, nie wiem dlaczego. Spędziłem na wypożyczeniu pół roku, ale już wtedy zdecydowałem odejść - powiedział w rozmowie z Corriere Dello Sport.
Pochettino jest opisywany jako trener skupiający się na taktyce, co potwierdzają jego zawodnicy którzy często mówią o dużej ilości informacji, które muszą zapamiętać, jednak mimo to Fazio uważa, że w Tottenhamie nie przykłada się wielkiej uwagi do taktyki.
Powiedział również, że piłkarze mogą pokazywać się publicznie w Londynie, a mimo to są nierozpoznawalni, co może zdziwić wielu graczy Premier League.
- Anglia jest inna niż Włochy, nie skupia się w niej tak bardzo na taktyce. Poza tym możesz wyjść na miasto i nie musisz martwić się nachalnymi fanami - dodał.
- Tam pasja do piłki ma inne pojęcie. Mentalnością to Włosi przypominają bardziej Argentyńczyków.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze