» Koguty wygrywają "ptasi pojedynek" z Łabędziami!
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W meczu na Liberty Stadium lepszym zespołem okazał się Tottenham. Drużyna Mauricio Pochettino skromnie wygrała ze Swansea 2:0 po golach Fernando Llorente i Dele Alliego.
Mecz rozgrywany był w fatalnych warunkach. Zawodników zaskoczyła potężna ulewa. Po kilkunastu minutach boisko było przesiąknięte deszczem, a w niektórych miejscach na murawie zaczęły pojawiać się kałuże. Sytuacja ustabilizowała się nieco w drugiej części spotkania.
Pierwszego gola w meczu zdobył w 12' minucie Fernando Llorente - były zawodnik Swansea. Napastnik uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i pokonał Łukasza Fabiańskiego. Jak się okazało w powtórce, Hiszpan był na pozycji spalonej, a sędzia popełnił błąd. Koniec końców, jest to jednak pierwsze trafienie Llorente w barwach Tottenhamu w Premier League.
W drugiej części spotkania gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Łabędzie kilkukrotnie zagrozili bramce Llorisa i wielu kibiców Tottenhamu zaczęło bać się o wynik spotkania.
Tuż przed doliczonym czasem gry gola, który przypieczętował zwycięstwo Kogutów, zdobył Dele Alli. Harry Kane wypatrzył pomocnika i podał do niego piłkę. Alli oddał strzał, który został obroniony przez Fabiańskiego. Anglik upadając zdołał jednak jeszcze trącić futbolówkę i trafił do bramki rywali.
Dzięki zwycięstwu nad Swansea, Tottenham awansował na piąte miejsce w tabeli. Swoje kolejne spotkanie zawodnicy Spurs rozegrają już 4 stycznia - na Wembley przyjedzie drużyna West Hamu United.
TOTTENHAM
Lloris (C), Trippier, Sanchez, Vertonghen, Davies, Dier, Lamela, Eriksen, Dele, Son, Llorente
ławka: Vorm, Aurier, Walker-Peters, Winks, Wanyama, Sissoko, Kane
SWANSEA
Fabianski, Rangel, Van der Hoorn, Fernandez, Mawson, Olsson, Carroll, Clucas, Dyer, Sanches, Ayew
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Akurat jak messi zaczął mowić jakby go nie widział w Barcelonie ![]()
Dzięki Wanyama, że wróciłeś. Ps: jak to do nas nie wpadło
1.bramka w PL przeciwko bylemu klubowi, śmisznie :V