» Lloris: Nie odpuścimy walki o tytuł
-
Liga Mistrzów: Pochettino wraca do korzeni
-
Lloris: Priorytetem jest zachowanie miejsca w pierwszej czwórce
-
Hodgson: Alli może być jednym z najlepszych w Europie
- zobacz więcej wiadomości
Hugo Lloris zapewnił fanów, że Totenham nie zaprzestanie pościgu za Manchesterem City.
Porażka „Kogutów” w spotkaniu z Manchesterem United przy jednoczesnej wygranej Manchesteru City przeciwko West Bromowi powiększyło stratę londyńskiego zespołu do pozycji lidera, która wynosi obecnie 8 punktów.
Zespół Pepa Guardioli ma na swoim koncie 28 punktów po pierwszych 10 kolejkach, a ich bilans bramkowy wynosi +29, co jest najlepszym startem w historii Premier League.
Menedżer Liverpoolu, Jurgen Klopp, zasugerował w jednym z wywiadów, że przy tak imponującym początku w wykonaniu „Obywateli”, mogą oni zostać uznani za mistrza Anglii już w styczniu, lecz Lloris uważa, że walka będzie trwać do samego końca.
- Nie rozmawiamy o zdobyciu tytułu. Naszym celem jest bycie regularnymi i utrzymywać się na szczycie tabeli, być gotowymi do walki.
- Sezon jeszcze się nie skończył. City znajduje się w dobrej pozycji i ma przewagę, ale każdy zespół jeszcze będzie miał swoje pięć minut i gorsze chwile, więc musimy regularnie zdobywać punkty i być przygotowanymi do sprintu na ostatniej prostej w marcu i kwietniu.
W sobotnim spotkaniu z „Czerwonymi Diabłami” przez większość czasu był bezbramkowy rezultat, lecz wystarczył jeden błąd, by Romelu Lukaku przedłużył długie podanie od Davida De Gei w kierunku Martiala, który ustanowił wynik meczu na 1:0.
- Przegranie spotkania w taki sposób jest rozczarowujące, ponieważ po wykopaniu piłki przez ich bramkarza powinniśmy się lepiej zorganizować. Byliśmy za wolni.
- Porażka po tak podstawowym błędzie jest frustrująca. Kiedy grasz spotkanie z bezpośrednimi rywalami w walce o tytuł, to musisz zagrać na maksimum swoich możliwości.
- Myślę, że zasłużyliśmy na remis w tym spotkaniu, lecz popełniliśmy błąd i słono za to zapłaciliśmy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy