» Manchester United bliski pozyskania Rose’a
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Menedżer „Kogutów”, Mauricio Pochettino jest w poszukiwaniu planu awaryjnego na wypadek odejścia Danny’ego Rose’a do innego klubu z Anglii. Zainteresowanych jest wielu, ale głównym kandydatem na pozyskanie Anglika jest Manchester United.
Rose, urodzony w Doncaster, jest zainteresowany powrotem na północ. Ta informacja zainteresowała Jose Mourinho, którego jednym z głównych celów na najbliższe okienko jest sprowadzenie właśnie lewego obrońcy. Przychylny temu transferowi byłby również Pep Guardiola, menedżer Manchesteru City, jednak na pierwszym miejscu na swojej liście stawia zawodnika Monaco, Benjamina Mendy’ego.
Tottenham może mieć problemy również na prawej flance, ponieważ z polityki płacowej Daniela Levy’ego nie jest zadowolony Kyle Walker. Ma świadomość, że przechodząc do „Obywateli” mógłby zarabiać trzykrotnie więcej niż obecnie.
Rose w ostatnim wywiadzie przyznał, że klub może mieć problemy z utrzymaniem kluczowych zawodników, którzy wyrażają ambicję zdobywania trofeów, a Tottenham jest klubem, który jest zawsze „o krok” od zdobycia jakiegokolwiek pucharu.
Spurs, dzięki zajęciu drugiej lokaty w niedawno zakończonym sezonie, będzie chciał walczyć o zatrzymanie kluczowych zawodników i o niedopuszczenie do masowego opuszczenia wartościowych graczy, jednak zdają sobie sprawę, że muszą szukać alternatyw. Luke Shaw, który w sezonie 2016/17 miał problemy z odnalezieniem formy pod skrzydłami Mourinho, mógłby być jedną z nich.
W takiej sytuacji mogłoby dojść do porozumienia, gdzie Shaw byłby częścią transferu Rose’a do United. Warto również pamiętać, że Tottenham jest nadal zainteresowany usługami Ryana Sessegnona, który nazywany jest „nowym Gareth’em Balem”.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Widzisz Komornik, akurat na drugi dzień po naszej pogawędce pojawiły się ciekawe informacje odnośnie finansowania nowego stadionu. Jako, że jest tego trochę, postanowiłem stworzyć z tego mini-artykuł i wysłać do admina z prośbą o przegląd i publikację.
Generalnie, potwierdza się to, co stwierdziłem w poprzedniej wypowiedzi, a nawet jest lepiej niż sobie to wyobrażałem 
Ech, ciągle słyszę o tych 800 milionach, jakby to było do zapłaty w całości przy niezmienionych budżecie klubu. A przecież:
1) Nowy stadion będzie miał sponsora tytularnego (z tego co mi się obiło o oczy, wpływy te miały by przede wszystkim spłacać dług),
2) Nowy stadion zapewni większe przychody z tytułu sprzedaży biletów oraz organizacji innych imprez masowych,
3) Nie wierzę, że za kadencji takiego człowieka jak Daniel Levy nie powstał żaden fundusz inwestycyjny/oszczędnościowy, na który skapywałaby część środków. Zresztą, przy kredytowaniu takiego projektu wkład własny jest nie tyle mile widziany, co wręcz niezbędny.
Owszem, stadion przez pewien czas będzie finansowym obciążeniem, ale nie takim, jak to niektórzy widzą. Raz, że wartość stadionu nie równa się wartości kredytu (patrz punkt dotyczący wkładu własnego). Dwa, klub będzie dysponował większym budżetem (sponsor tytularny stadionu, umowa z Nike na finishu, bilety, etc.), więc i pieniążków starcyz na ratę.
Reasumując - na pewno nie staniemy się potentatem na miarę Manchasterów czy nawet zamożnym klubem jak Chelsea/Arsenal, ale też nie trzeba będzie zaciskać pasa i kupować graczy po maksymalnie 10 milionów brytyjskich cebulionów. Myślę, że budżet transferowy zostanie utrzymany na obecnym poziomie, a może i trochę wzrośnie (ewentualnie wzrośnie tylko część odpowiedzialna za tygodniówki). A co jak co, Tottenham udowodnił, że potrafi mieć skład godny walki o najwyższe cele z te pieniądze.
Co to w przypadku tego klubu znaczy szaleć? Stadion się buduje od jakiegoś czasu już, i nic nie stało na przeszkodzie roztrwonić na złom 65 mln. Po prostu będziemy nadal wydawać z tego co zarobimy za szrot, lub jak będą filary odchodziły i nic poza tym. I co, kiedy Tottenham szalał niby? Co to znaczy dla Tottenhamu? Wydawanie ponad zarobienie? Przecież tak by się nie działo nawet gdyby stadionu nie było. Bo stadionu nie było a tak Łysy robił.
800 mln funtów to więcej niż przez ostatnie 10 lat na transfery wydał Manchester City. A tyle będzie kosztował nas stadion. Trzeba się pogodzić, że przez kilka najbliższych okienek nie będziemy szaleć na rynku.
No wiadomo, że ryzyko ściągając gościa grającego w Anglii jest mniejsze niż z innych lig, tylko problem się pojawia, jak CP lekką ręką daję Zaha 110tyś. Nie mamy handicapu nawet próbując wziąć kogoś z drużyny walczącej o utrzymanie, stąd bierzemy z innych lig, ale problemem jest jak nie uczymy się na błędach. Najwyraźniej ci szybcy, atletyczni skrzydłowi z francuskich średniaków się do PL nie nadają, albo nie leżą trenerowi, a tu mówisz że po raz trzeci chcą powielić ten sam schemat i skończy się pewnie podobnie.
slawek1n Tylko, że dla Manchester'u, czy nawet Liverpool'u wtopić 100mln to jest jak dla mnie zgubić 5 zł, no dla Liverpool'u może 10zł, a Tottenham tak nie działa. Dlatego drażni, że z jednej strony zespół jest fajnie budowany na szczeblu finansowym, sprzedaje ile musi, kupuje ile musi, nie szalejemy na rynku, pokazując szacunek do tych pieniędzy, a potem przychodzi Deadline Day i moczymy 35mln za gościa, który w żadnym momencie swojej kariery tak naprawdę nie był tyle wart.
Wydają bo mają i na nich wrażenia nie robi. A my nie dość że nie mamy na transfery, to robimy ****owe z tego co zarabiamy. To jest jawne trwonienie pieniędzy. Ja nie oczekuję 100% skuteczności, bo nikt nie jest w stanie tego osiągnąć. Ale ***** jakiejś analizy może? Poprzednie lato 80 mln wydane z czego 15 za Wanyamę godnie wykorzystane. Gdzie 65 mln? Poszlo się jebać. I to ***** transfer Wanyamy za 15 mln to dlatego że miał rok kontraktu więc kosztował grosze. Tak samo było z Eriksenem i kupnem Alderweirelda sprawdzonego w PL a niechcianego w Atletico. Do tego nie trzeba skautingu, tylko trafienia okazji.
Komorniku, praktycznie każdy klub ma mniej i bardziej udane ruchy transferowe. Jeszcze nie było takiego co by każdy transfer zrobiony okazał się hitem. Popatrz sobie na Liverpool za Brendana Rodgersa i setki milionów funtów wrzuconych w błoto. Tam dopiero był idiotyzm przy którym ten jeden nieszczęsny Sissoko jest jak drobna wpadka.
To właśnie miałem na myśli, nie mówię, że grał źle bo nawet nie ma jak tego ocenić po tych ogonach które dostawał, ale mimo to, że nie grał, to jak już dostawał nawet te 5 minut to się nie snuł po boisku, tylko zap********, żeby chociaż coś pokazać. A Sissoko potrafił 20 minut przetruchtać.
Podejrzewam, że Łubudubu to wcisnęli Mauricio, nie wiem czy Levy czy jeszcze ktoś inny, ten mu z jakichś względów nie leżał i to było nie do przeskoczenia, żeby go przekonać. Czasami aż się prosiło, żeby odświeżyć szybkim gościem skład gdzieś tam w okolicach 60 minuty.
Pewnie z nim też się pożegnamy, zwłaszcza jak tego gościa z Turcji ściągną.
Ja nie wiem co z Łubudubu i czj to był pomysł. Dla mnie powiedzieć że miał ****owy sezon to za mocno, bo on nie dawał dupy jak wchodził jak Sissoko czy Janssen. Jego problemem było włąśśnie to że on w ogóle szans nie dostawał, a nie to że jak je miał to ich niewykorzystywał. Ja widziałem w nim zaangażowanie. I to jest tak zakulisowo jak mówiłeś pod innym newsem.
Liczę, że aż tak nierozsądny nie będzie. Po takim sezonie jaki zagrał Sissoko, przy jego wieku i fakcie, że jak do tej pory to mu w życiu (zawodowym) tylko Euro wyszło, patrząc na ceny rynkowe, to on jest wart maksymalnie 15.
30 to już nie jest do negocjacji, może zacząć wyżej, ale z założeniem, że do 30 im zejdzie, bo robią duży ukłon w naszą stronę.
Z resztą moim zdaniem to nawet na wypożyczenie go dać, albo sprzedać za 15 - pożytek z niego żaden a tydzień w tydzień kasę bierze. Najgorsze, że nie dość że on tak po prostu jest słaby, to jeszcze nawet jak dostaje szansę to sprawia wrażenie, jakby mu to wszystko koło ***** latało.
Pasożyt i nic więcej, na to okno transferowe, pozbyć się go to jest moim zdaniem priorytet. Nie kupno kogokolwiek, tylko sprzedaż.
Taki N'koudou też miał sezon beznadziejny, ale jak wychodził, to chociaż było widać, że biega.
30? Z pocałowaniem ręki.
Ligue 1 się robi coraz mocniejsza, już mają dwie konkretne drużyny, Lyon, Nicea też bez wstydu zeszły sezon, teraz mówisz że Marsylia inwestora konkretnego ma, ciekawe. Jak do niedawna było Hiszpania długo długo nic tak się teraz trochę dystans zaciera. W PL w końcu kilku sensownych trenerów, co się może przełożyć na wyniki w LM, Włochy powoli wychodzą z kryzysu, Bundesliga jakiś tam poziom trzyma.
>>Komornik napisał:
>> Ja juz ***** sam nie wiem kto i co.
Bez kitu, ten Sissoko tak nie pasuje, ani do Maurycego, ani do Levy'ego, że ja bladego pojęcia nie mam kto takie cudo wymyślił. 35 mln w błoto, w ostatni dzień transferowy, KOMPLETNIE nieprzemyślane, to jest tak mało "Tottenhamowe", że nic tu się nie zgadza. Ja nie wiem, czy się w mailu je*neli i zamiast 3,5 krzyknęli 35, czy ktoś po ostrej imprezie stwierdził, że zaszaleje
Tzn. nie podobne szastanie kasą do niego bez żadnego pomysłu. Bo o ile Soldado po prostu się nie zaaklimatyzował, to ten bambus to był jakis ***** panic sign. Ja nawet nie pamiętam żeby przed deadline byly jakieś plotki jego do nas. Już normalnie tylko czekam aż sprzedamy szrot i jakie gówno znowu sprowadzimy żeby tylko na Łysego specjaliste od transferów wylać żale. Już bańka o jego specjalistycznych zdolnościach w sprzedaży pryska. rynek tak oszedł do przodu że teraz każdy może zostać takim negocjatorem w srzedaży jak Lysy i zarobić tyle co on. W sprzedaży szrotu to samo. Już na mnie nie robi wrażenia. I ktoś taki zapisze się w historii klubu bo stadion buduje. To jest śmieszne.
Ja to widze tak że ci którzy się mieszczą w tym przedziale to jest jednak pomysł Poczetino. Ale na pewno nie Łubuduby jakieś. A Siusioko to jebie na kilometr wymysłem Łysego. Tyko też nie podobne do niego sprowadzanie jakiegoś lamusa za 35 mln. Ja juz ***** sam nie wiem kto i co. Z tym Bertrandem to ja jakoś automatycznie pomyślałem za rok, bo wątpię żeby Rose nas w ****a zrobił.
Mówiłeś o filozofii klubu, a nie filozofii Pochettino. Co on ma do powiedzenia w kwestii transferu, skoro kupują mu Sissoko, którego nie chce? A różnica wieku między 26 lat i 27 to tak dużo?
Soldado XDDD kto go kupił? Nie przychodził za Poczetino. Fazio to był sam początek przygody więc jeszcze dopiero w toku było tworzenie tej konkretnej filozofii sprowadzania gimbusów. Vorm? Wiesz, trudno znaleźć takiego łosia jak Lopez żeby był młody i chciał siedzieć na ławce/trybunach po rozegraniu pełnego sezonu w La Liga, więc bramkarz to jest odklejony od tej reguły. A Alderweireld 26 lat miał. Fakt, Siusioko to jest wyjątek. Zresztą ten kto wymyślił ten transfer to powinien dostać prosto w twarz.
W przypadku Sissoko, Alderweirelda, Fazio, Vorma, Soldado nikomu to nie przeszkadzało. Znów przesadzasz. Bertrand ma 27 lat.
Nie wierzę, że Rose odejdzie. Jednak ewentualnie na jego miejsce widziałbym Ryana Bertranda.
Sprzedadzą Rose'a, kupią Seseńjona, w 1 składzie będzie grał Davies i potem będzie gadanie, że młody zespół i zbiera ciągle doświadczenie. Właśnie chodzi o to, żeby zatrzymać młodych zawodników, którzy już dobyli w klubie doświadczenie, a nie rozważać ich sprzedaż.