» Menedżer Huddersfield: Dla takich meczów awansowaliśmy do Premier League
-
Liga Mistrzów: Pochettino wraca do korzeni
-
Lloris: Priorytetem jest zachowanie miejsca w pierwszej czwórce
-
Hodgson: Alli może być jednym z najlepszych w Europie
- zobacz więcej wiadomości
David Wagner, szkoleniowiec, który wprowadził The Terries do Premier League poprzez play-offy w ostatnim sezonie, przyznaje, że sobotnie spotkanie przeciwko Tottenhamowi będzie pierwszym poważnym egzaminem dla jego zespołu.
- To żadna tajemnica, że Tottenham jest zespołem z top 6, może nawet lepiej niż tylko top 6 i po raz pierwszy w tym sezonie zagramy z przeciwnikiem o takiej jakości. – powiedział 45-letni menedżer.
- Nasz zespół dotychczas radzi sobie bardzo dobrze, a teraz czeka nas nowe wyzwanie i wszyscy nie możemy się doczekać, nie wyłączając mnie, aby zobaczyć czy kolejny raz sobie poradzimy. Nikt nie wie czego oczekiwać, ponieważ to dla nas coś nowego.
- To kolejne domowe spotkanie. Cieszymy się, że ten mecz odbędzie się na naszym stadionie, ponieważ w dotychczasowych spotkaniach atmosfera była wspaniała i to nas napędzało. Tym razem też tego będziemy potrzebować.
- Nie muszę nic mówić na temat Tottenhamu Hotspur, ponieważ wszyscy są świadomi ich jakości. Stawimy im czoła i odpowiednio się przygotujemy. Już wcześniej mówiłem, że w każdym meczu możesz mieć szanse na strzelenie bramki i mam nadzieję, że my będziemy mieć swoje, mimo że Tottenham jest czołowym klubem w Premier League.
Zespół Wagnera stracił dotychczas jedynie trzy bramki w Premier League, jest to najlepszy wynik w lidze, pomijając pierwszą i drugą pozycję. Menedżer na pytanie czego oczekuje od swoich obrońców w pojedynkach przeciwko Harry’emu Kane’owi odpowiedział:
- Nie mam żadnych planów dla moich zawodników uwzględniających poszczególnych graczy Tottehamu, ponieważ moim zdaniem to nie ma sensu.
- Sądzę, że musimy być skupieni na każdej indywidualności, jak również na nich wszystkich razem. Jednym z naszych zadań, które musimy zrealizować jest sprowadzenie ich w sobotę na nasz poziom i wtedy być może zneutralizujemy ich ofensywę.
- Spójrzmy na ich ofensywę, na jakość, jaką posiadają zawodnicy. To właśnie jest zadanie, o które pytałeś, to właśnie jest wyzwanie, na które liczyliśmy. Właśnie dlatego cieszyliśmy się w maju na Wembley z awansu, ponieważ chcieliśmy brać udział w takich spotkaniach.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy