» Po 3 punkty na Cypr. APOEL - Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Jeszcze nie zdążyliśmy ochłonąć po sobotnich derbach, a już mamy kolejne spotkanie. We wtorek o 20.45 Tottenham zagra z APOEL-em w 2. kolejce Ligi Mistrzów.
Wydawać by się mogło, że APOEL w losowaniu grup Ligi Mistrzów gorzej trafić nie mógł. I faktycznie na papierze drużyna z Cypru przy Realu Madryt, Borussii Dortmund i Tottenhamie wygląda jak chłopiec do bicia. Mimo wszystko Cypryjczycy już w pierwszym meczu przeciwko Realowi Madryt pokazali pazur i ogromną wolę walki, a innym drużynom jasny przekaż, że nie zamierzają raz za razem wyjmować piłki z własnej siatki. APOEL co prawda w całym spotkaniu oddał tylko 1 celny strzał, ale za to dostępu do swojej bramki bronił niczym dorosła lwica nad młodymi. Od tej pory drużynie z Cypru nie szło najlepiej też w lidze. Najpierw porażka z Anorthosisem 0:1, a następnie bezbramkowy remis z Arisem. Ekipa z Nikozji ostatni raz w Lidze Mistrzów zameldowała się 3 lata temu, jednak udziału tego z pewnością nie zaliczą do udanych, bowiem w całej fazie grupowej zdobyli wówczas jedynie punkt po remisie z Ajaxem Amsterdam na własnym boisku.
Słabą dyspozycję APOEL-u powinni zatem wykorzystać piłkarze Tottenhamu. Wydaje się, że ci z kolei wrócili na właściwe tory. Pomijając wpadkę ze Swansea, Koguty w meczach z West Hamem czy wcześniej Borussią przekonują coraz bardziej, że są tą drużyną, którą chcemy oglądać. We wtorkowym spotkaniu zabraknie oczywiście Dele Allego. Ten wciąż pauzuje za wybryki popełnione jeszcze w poprzednim sezonie, ale prócz młodego Anglika zawieszony również jest filar defensywy, Jan Vertonghen. Reprezentant Belgii w meczu z Borussią w doliczonym czasie dostał drugą żółtą kartkę, w skutku czego musiał opuścić murawę. Do Cypru z drużyną nie polecieli też będący w świetnej formie Christian Eriksen i Moussa Dembele. Ten pierwszy minionej nocy poważnie zachorował, natomiast Belg wciąż odczuwa bóle w kostce po pucharowym meczu z Barnsley.
Co ciekawe oba zespoły jeszcze nigdy nie grały ze sobą, ale ostatnią drużyną z Premier League, która gościła w Nikozji była Chelsea w sezonie 2009/10. Wtedy to gospodarze ulegli The Blues 0:1 po bramce Nicolasa Anelki.
Przewidywane składy:
APOEL: B. Waterman - P. Vouros, J. Rueda, Carlao, R. Lago - R. Sallai, N. Morais, Vinicius, E. Aloneftis - M. Potte, I. de Camargo
Tottenham: H. Lloris - D. Sanchez, T. Alderweireld, J. Foyth - S. Aurier, E. Dier, H. Winks, B. Davies - M. Sissoko, H. Kane, H. Son
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>lucek8584 napisał:
>>>>Underek napisał:<br />
>>Nie wyobrażam sobie im nie wjebać. COYS! <br />
<br />
Ale po co, jak mieliśmy szybko przepierdolić LM i skupić się na lidze?
Po pierwsze, bo to dzbany i poważny klub z takimi wygrywa.
Po drugie, fartowna wygrana z Borussią zmienia trochę sytuację i trzeba teraz walczyć.
Underek - Jan nie zagra (przeca czerwo wyłapał, mialeś chyba na myśli Sancheza).
A może 4-2-3-1:
Lloris
Davies-Sanchez-Alderweireld-Aurier
Dier-Winks
Son-Sissoko-NKoudou
Kane
Jeśli z wahadłami to może:
Lloris
Davies-Sanchez-Alderweireld
WalkerPeters-Dier-Aurier
Son-Sissoko-NKoudou
Kane
Co do meczu, nie widzę sensu wychodzenia 3-5-2 na takich dzbanów, popełniliśmy już ten błąd ze Swansea, tracąc po prostu dodatkowego zawodnika w ofensywie.
Lloris
Aurier-Toby-Jan-Davies
Dier-Winks
Nkodou-Sissoko-Son
Kane
Nie wyobrażam sobie im nie wjebać. COYS!