» Porażka na Etihad: Manchester 4-1 Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Nikt nie jest w stanie zatrzymać Manchesteru City - podopieczni Pepa Guardioli pokonali dziś przed własną publicznością Tottenham Hotspur 4:1 (1:0), odnosząc tym samym szesnaste z rzędu zwycięstwo w Premier League. Bramki dla Obywateli zdobyli dziś Gundogan, De Bruyne i Sterling (2), a rzutu karnego nie wykorzystał Gabriel Jesus. Honorowego gola dla gości zdobył Eriksen.
Trzech zmian po wygranej na Liberty Stadium dokonał szkoleniowiec Obywateli, Pep Guardiola - zamiast Danilo, Davida Silvy i Bernardo Silvy mogliśmy oglądać Walkera, Sane i Gundogana. Także na trzy zmiany zdecydował się Mauricio Pochettino - miejsca Auriera, Sissoko i Lameli zajęli Trippier, Dembele i Alli.
Na zegarze nie minął jeszcze kwadrans, a gospodarze zdążyli już otworzyć wynik - piłkę z rzutu rożnego posłał Sane, a celną główką z ośmiu metrów popisał się Gundogan. W kolejnych minutach Llorisa przetestował jeszcze Aguero, a uderzający kilka chwil później Sterling posłał futbolówkę nad poprzeczką.
Obywatele jeszcze przed przerwą próbowali zwiększyć przewagę - strzał Gundogana odbił przed siebie Lloris, a Sergio Aguero nie trafił z 18 metrów w bramkę. Dziesięć minut przed przerwą, techniczne uderzenie Kane'a minęło bramkę Edersona w niewielkiej odległości.
Dziesięć minut po zmianie stron na strzał zza pola karnego zdecydował się Kane, ale Ederson zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny. W 67. minucie powinno być 2:0 dla City - strzał Gabriela Jesusa odbił przed siebie Lloris, a dobijający Sterling fatalnie spudłował z pięciu metrów.
Chwilę później Alli brutalnie zaatakował Kevina De Bruyne, ale sędzia Pawson wlepił Anglikowi tylko żółtą kartkę. Belg doszedł do siebie i... kilkadziesiąt sekund później zdobył bramkę - po szybkiej kontrze Gundogan zagrał w pole karne do De Bruyne, który silnym uderzeniem przełamał ręce Llorisa.
Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, belgijski maestro znów zagrał jedną z głównych ról - De Bruyne został sfaulowany w polu karnym przez Vertonghena, ale Gabriel Jesus trafił z jedenastu metrów. Na dodatek, dobijający Sterling zaliczył kolejne spektakularne pudło tego dnia.
Kilka minut później gorąco zrobiło się w polu karnym gospodarzy, ale Winks zamiast uderzać, wygonił się z futbolówką z pola karnego. W 80. minucie przełamał się Raheem Sterling - Gundogan zagrał w pole karne do Sane, ten wyłożył futbolówkę Sterlingowi, a Anglik trafił do pustej bramki z trzech metrów.
Piłkarzom Manchesteru City wciąż było jednak mało i w końcówce stworzyli sobie jeszcze kilka sytuacji, ale strzały Bernardo Silvy i Sterlinga wybronił Lloris. W 90. minucie było jednak 4:0 - po fatalnym błędzie Diera, drugiego gola zdobył Sterling. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry, honorowe trafienie dla Spurs zanotował Eriksen, który oddał płaski strzał zza szesnastki.
Szesnaście(!) zwycięstw z rzędu - Obywatele śrubują rekord kolejnych wygranych i na ten moment, mają czternaście(!) punktów przewagi nad drugim w tabeli Manchesterem United. W następnej kolejce podopieczni Guardioli zagrają z Bournemouth, a Tottenham podejmie Burnley.
Manchester City - Tottenham Hotspur 4:1 (1:0)
1:0 Gundogan 14'
2:0 De Bruyne 70'
3:0 Sterling 80'
4:0 Sterling 90'
4:1 Eriksen 90+3'
Relacja pochodzi ze strony anglia.goal.pl
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>triangleefiks napisał:
>>
odobno jesteśmy zainteresowni Grimaldo. Wywalić Rose'a i brać największy młody talent obecny na lewej obronie!
Bralby. Rose to cofnął się do czasów przed Pochem, kiedy grał strasznie ****owo. W bani mu się coś zjebalo. Częściej od popełniania błędów widać jego narzekania.
>>Adam12 napisał:
>>Nie no jak go zdjął w przerwie z Newcastle to musiał mieć naprawdę ch..owy sezon.<br />
Widzę że swoje dziwne tezy podpierasz absurdalnymi argumentami.<br />
Debiutancki sezon Pocha to ta twoja ADAPTACJA <img src=
A czy ja jebie po nim za tamten sezon? Pisze tylko, że była slaba wiosna.
>>Szary napisał:
>>A co sądzicie o tym że od wydania książki Poczetino to wszystko się zaczęło? Jakoby za dużo w ksiazce zdradził i tym miał stracić poparcie zaqwodników? Możliwe to jest?
Nie czytałem książki, ale znając powściągliwość Pocha nie wierzę że napisał coś co mogłoby zrazić do niego chłopaków. Dla mnie bzdura i szukanie dziury w całym.
Też nie jestem za zwolnieniem Pocha, ale jak nie ogarnie składu i nie przywróci chłopaków do formy to on Levy może mu podziękować. Nie takie scenariusze piszę życie i Levy. Będzie miał porównanie np. Poch z dobrym składem, gra chuyowa miejsce 6, Dyche z średnim składem jak na umiejętności zawodników forma dobra i przede wszystkim TAKTYKA miejsce 7. Może go to skusić, grasz tym czym masz. Wybaczcie, ale za ten spadek formy winny jest Poch. Potrafi ich wszystkich postawić do pionu i to pokazał nie raz w wielkich meczach. Naszym problemem jest to że walimy głową w sciane w wiekszosci meczy
podanie od obrony na skrzydło, dośrodkowanie ze skrzydła i moze wpadnie.
podanie na skrzydło wycofanie do eriksena, dosrodkowanie i nic.
Kur.wa to ja jestem antySon, ale on z całej ofensywnej czwórki (eriksen, kane, alli, son) on gra najlepiej bo probuje kiwki i 1/5 mu się udaje.
Nie gramy zespołowo, nie ma szybkiej klepki jak u anali, $ity i innych zespołów u nas przyjmie piłke i się rozglada gdzie podać. Lamela gra świetnie a wrócił po kontuzji.
Misz masz z mojej wypowiedzi, ale póki nie bedzie zmian na lepsze w formie to o top6 możemy zapomnieć. I możecie robić screeny.
Podobno jesteśmy zainteresowni Grimaldo. Wywalić Rose'a i brać największy młody talent obecny na lewej obronie!
Nie no jak go zdjął w przerwie z Newcastle to musiał mieć naprawdę ch..owy sezon.
Widzę że swoje dziwne tezy podpierasz absurdalnymi argumentami.
Debiutancki sezon Pocha to ta twoja ADAPTACJA
Ja oceniam wiosny w których stworzył już swoją autorską drużynę, a te są swietne i jestem przekonany że nie inaczej będzie w tym sezonie.
Zgadzam się w pełni z tym co mówi destroya. Poczetino nie poleci po sezonie bez top 4, bo LEvy byłby skończonym kretynem żeby to zrobił. Tylko Poczetino jest w stanie to ogarnąć. Nie wiem jak wy, ale ja nie chce wylądować z Manchinim na ławce trenerskiej. Wtedy to ***** dopiero wrócimy do korzeni.Inna sprawa że ten Dyche kusiłby. Tyle że ciągle się mówi o projekcie na lata i byłoby głupotą wywalać Poczetino.
>>Jablona napisał:
>>
rzewidujesz że nie skończymy w top 4?
Ja się pokuszę o takie stwierdzenie. Widać w nas tą bezradność jak za czasów AVB. Baty od topów i męczarnie z cymbałami. Normalnie jakbyśmy się cofnęli do czasów AVB. Szkoda że zaczną się transfer requesty po takim finiszu za czwórką. Może chociaż zarobimy jakąś grubszą sumkę.
Ja w ogóle nie wierzę, że ktoś poważnie myśli o zwolnieniu Pocha. Tęskno Wam do AVB czy Sherwood'a? Do planu minimum czyt. 4 miejsce brakuje nam 3 punktów, to żaden dramat.
Mamy kryzys, kropka. Rozwiązać musi go Maurycy i tyle. Cierpliwości nam potrzeba, do dobrego idzie się szybko przyzwyczaić, ja wiem, ale naprawdę nie mamy lepszych opcji niż Poch.
Nie ma żadnej gwarancji, że jakikolwiek inny trener będzie w stanie wykręcić lepszy wynik. Nie jesteśmy potentatem jak Bayern, PSG czy nawet patrząc na nasze podwórko City. To nie jest tak, że brak LM to dla nas największy dramat, bo chętnych jest 6, a miejsc 4 - na żadnym polu nie mamy do top4 pole position, każde miejsce powyżej 6 (patrząc na płace, infrastrukturę, tradycje, wartość medialną) powinno być uznawane za coś ekstra, nigdy ze pewnik.
Gra wygląda źle, to nie podlega w ogóle dysuksji, natomiast to co Poch zrobił do tej pory w naszej drużynie jest absolutnie imponujące. Zbudował od zera tożsamość tego zespołu, teraz poluzowało się kilka śrubek, ale on ma prawo spróbować je dokręcić.
Jestem za tym, żeby trenował nas do końca sezonu, choćbyśmy odpadli z Juve a ligę skończyli na 12 miejscu.
Wtedy można usiąść jak gentlemeni, porozmawiać, podać rękę i pójść własnymi ścieżkami. Chociaż mówiąc szczerze, myślę że po sezonie temat będzie już nieaktualny. Na pewno poprawimy grę, bo ciężko byłoby pogorszyć, a i osiąść na tej mieliźnie z takimi zawodnikami ofensywnymi jak nasi nie byłoby prosto.
Ktoś już wcześniej pisał, Eriksen i Alli - to są klucze. Obawiam się, że nowy trener nie miałby magicznego włącznika formy, bo o to tak naprawdę chodzi. Alli jest zgaszony, Eriksen po ostatniej kadrze jakby już był na wczasach. Ich nieszablonowość to klucz do tego, żeby zaczęło dziać się ciekawiej. Kane swoje zawsze strzeli (poza sierpniem) i swoje też zmarnuje, różnica w tym, że w ostatnich tygodniach nie dojeżdżają do niego koledzy.
Maurycy wypracował sobie, przynajmniej u mnie, a myślę że u Levy'ego również, ogromny kredyt zaufania. Moim zdaniem tego kredytu nie da się stracić jednym gorszym miesiącem.
"Lamele i Sona tez wyrzucales po paru miechach. A juz najlepsze jest twierdzenie ze Sissoko to urodzony srodkowy pomocnik, Poch jest chyba slepy, a po kilku jego slabych meczach na tej wlasnie NOWEJ (adaptacja?) dla niego pozycji okrzykniecie go zlomem ldo potegi n-tej."
Lamela nie rokował w drugim sezonie grał katastrofalnie, a Son jak na rekord transferowy na tamten czas nie spelnial oczekiwan. Zresztą w meczu z Newcastle Poch zdjal go w przerwie.
W sezonie 14/15 nie gralismy o tytul i była slaba wiosna. United było do lykniecia.
W sezonie 15/16 daliśmy ciala w końcówce.
W sezonie 16/17 dobra wiosna.
U Koemana tez sie Davy nagral...
Wiesz czemu Klassen sie nie sprawdzil? Bo najwyrazniej jest slabszy od 32 latka. Adapacja... gdyby tak adaptowal sie u nas stalbys na czele calej tej zgrai krzyczacej ze wydalismy 30 mln na szrot, ale... punkt widzenia zalezy od punkty siedzenia. Wygodnie jest ci teraz uzyc slowa adaptacja. Lamele i Sona tez wyrzucales po paru miechach. A juz najlepsze jest twierdzenie ze Sissoko to urodzony srodkowy pomocnik, Poch jest chyba slepy, a po kilku jego slabych meczach na tej wlasnie NOWEJ (adaptacja?) dla niego pozycji okrzykniecie go zlomem ldo potegi n-tej. Kto jak kto ale chyba to ty ocebiasz graczy na podstawie transfermarktu albo zwyczajnie nie znasz sie na pipce kolego.
14/15 przegrany tytul w zremisowanym meczu z Chelsea. Po tym meczu brak zawieszonego do konca sezonu naszego najlepszego wtedy zawodnika czyli Dembele + zejscie powietrza z chlopakow ( w sensie psychicznym - juz o nic nie walczymy).
15/16 - polfinal z chelsea + remis z nigdy nie lezacym nam West Hamem.
W obydwu przypadkach zespoly ktorw gonilismy mialy bardzo komfortowa przewage. To nie my przegralismy tytuly, to oni je wygrali. Ale jesli chcesz powiedziec ze to wlasbie na wiosne, kiedy lalismy wszystkich az milo, kiedy nasza gre ogladalo sie z przyjemnoscia, kiedy ustabowilismy nasz rekord zwyciestw z rzedu... jesli chcesz powiedziec ze na wiosne przegralismy tytuly to naprawde slaby z ciebie futbolowy ekspert. A jeszcze slabszy matematyk. Obydwa tytuly przegralismy jesienia, zreszta tak jak w tym roku.
>>Adam12 napisał:
>>Kotip, Underek.
Underek a Ciebie jeszcze spytam jak tam Twoja zazdrosc transferow Evertonu i tego ekstra Klassena? Ekspercie siedzący w piłce zawodowo. Jakiś żart...<br />
Klaasen od 23 września nie grał w lidze. W taktyce Big Sama nie ma dla niego miejsca, bo miejsca na "10" ma Rooney. Uważam, że w naszej taktyce, która przynajmniej w teorii opiera się na szybkiej grze kombinacyjnej spisałby się dobrze.
Wiesz dlaczego Klaasen się nie sprawdził? Może być milion czynników, ale ty wyrokujesz na podstawie transfermarktu. Lameli zaadaptowanie się do gry w Anglii zajęło ponad 2 lata. Pierwsze mecze Winksa były katastrofalne, występuje coś takiego jak adaptacja.
"Albo macie pamiięć złotej rybki albo jesteście odrealnieni"
Nie chce nic mówić, ale w sezonach 14/15 i 15/16 frajerzyliśmy właśnie końcówki sezonu. Pogoń za mistrzem i 2 punkty w 4 meczach zwieńczone 1:5 ze Srokami, ktoś tu chyba ma Alzheimera.
Sytuacja Evertonu to materiał na dłuuugą analizę, ale wciąż wolałbym Sandro Ramireza niż Drewnente i Klaasena niż Sissoko.
Kotip, Underek. Dyskusję możemy rozpocząć w lutym, bo jak co roku jesień mamy średnią. Poch daje chłopakom w dupę w presezonie tak żeby forma przyszła w najważniejszym momencie czyt. na wiosnę. Albo macie pamiięć złotej rybki albo jesteście odrealnieni.
Kotip a jak chcesz zwolnić Pocha to pokaż mi trenera który z tym składem zrobi lepszy wynik i pokaże lepszą grę. Mamy plan długoterminowy, co powtarza trener i właściciele, a plan długoterminowy nie kończy się w grudniu. dopiero go zaczynamy. Poch chce poszerzyć kadrę, ale na razie mamy za słabą pozycję na rynku, dlatego dostaję nkoudu a nie salaha. może coś sie zmieni po wybudowaniu stadionu i zaczniemy lepiej płacic, a moze nie i dalej bedziemy dostawali sredniakow z francji bo wieksze kluby zabiora nam lepszych grajkow. I uwierz mi ze zaden trener nie wycisnie z tego skladu wiecej niz Poch. A jak chcesz go zmieniac w srodku sezonu to licz sie ze srodkiem tabeli w tym sezonie.
Nauczcie sie ludzie cierpliwosci, i mniej roszczeniowego podejscia do zycia. Masakra.
Underek a Ciebie jeszcze spytam jak tam Twoja zazdrosc transferow Evertonu i tego ekstra Klassena? Ekspercie siedzący w piłce zawodowo. Jakiś żart...
Taka sytuacja nie zdarzyła się pierwszy raz, ona utrzymuje się od tamtego sezonu. Tottenham leci na farcie jak ch*j od tamtego sezonu. W tamtym sezonie wybitna forma Alli, Son, Eriksen, Kane i Dembele. Obrona swoją drogą, ale w tamtym sezonie lecieliśmy na dobrej dyspozycji każdej z tej piątki. Z 2:0 do 2:2 z $ity, remis z arsenalem po indywidualnej akcji Dembele i karnym przez niego wywalczonym, 2:1 z United (fakt 1:0 u nich tak jak w tym sezonie tylko że w tamtym nie było strachu o kolejne bramki, a ja w tym sezonie miałem taki strach).
Moje zdanie jest takie, że Poch stracił panowanie nad zespołem i nie potrafi go przywrócić do dobrej formy, bo wiemy że nasz zespół to potrafi. Nie potrafi reagować na boisku, leci jedną taktyką podczas meczu i tego się uporczywie trzyma. Świetnym tego przykładem jest Trippier, trzymał go do końca meczu na prawej obronie, a ja go miałem dość po 30 minutach meczu i zamiast zmienić go Aurierem, który szybkością myślę by Sane mógł dogonić. Nie wiem czemu nasz klub kupuje takich zawodnikow jak Njie czy nkudu, skoro niby młodzi i ma ich wprowadzać do zespołu a nie daje im w ogóle szans na występ, a ja np. chciałbym w trzech meczach z rzędu zobaczyć nkudu zamiast alliego, czy lamele zamiast sona.
Kolejna rzecz to psychika. A raczej jej brak szczególnie u naszych dwóch gwiazd: Kane i Alli. Ta dwójka powinna wylecieć z boiska za swoje faule. To pokazuje jak nasza drużyna jest słaba, że zamiast walczyć z przeciwnikiem fair w piłkę to najchętniej aby drużyna miała przewagę to wchodzą łokcie, proste nogi w nogi przeciwników.
Podsumowanie: Poch albo weźmie w garść ten zespół tak jak pokazał to w LM, chociaż nie oszukujmy się gdyby to była 1/8 finału i trafilibyśmy na Real to nie przeszlibysmy dalej, albo zostanie wyjebany przez Łysego, bo trenerów jest w opór aby trenować Tottenham. Wielu z was pewnie mówi ale pier.dolenie przecież poch zrobił ekstra drużynę, to jak jest zajebisty to niech wskrzesi tą ekstra drużynę.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
>>Adam12 napisał:
>>>>Underek napisał:<br />
>>>>Jablona napisał:<br /><br />
>>Freddie91, aż miło poczytać. <br /><br /><br />
Dokładnie to samo pomyślałem gdy przeczytałem te wszystkie komentarze. Wszyscy brali TOP4 w ciemno, bo Manchestery miały być poza konkurencja +Chelsea, jeszcze to Wembley. Powinniście się cieszyć, bo wychodzi, że jesteście światowej klasy ekspertami sportowymi i przewidzieliscie ten sezon. Nie dziwcie się więc i narzekajcie dalej, ale z perspektywy zespołu, który walczy o top 4, a nie o majstra. <br /><br />
<br /><br />
Jestesmy na 7. miejscu<br /><br />
<br />
I to powoduje że nie walczymy o Top 4?<br />
Rozumiem że nie patrzysz na różnice punktowe?<br />
Powoduje to, że slabo nam idzie walka o top 4. Wyniki z czołówką też takie sobie. Od City w łeb, od United w łeb, od Arsenalu w łeb, Pool znokautował się sam. U siebie męczymy się niemiłosiernie z ogórkami, bo nie jesteśmy elastyczni taktycznie. Mamy problem z kontuzjami, Wanyama wypadł prawdopodobnie przez zbyt szybki powrót do gry, a zawodnicy po urazach (Dembele, Rose) mają problem z osiągnięciem optymalnej dyspozycji.
Priorytety to obecnie przywrócić do optymalnej dyspozycji Dembele, odbudować formę Eriksena i przede wszystkim beznadziejnego w tym sezonie Dele.
>>Underek napisał:
>>>>Jablona napisał:<br />
>>Freddie91, aż miło poczytać. <br /><br />
Dokładnie to samo pomyślałem gdy przeczytałem te wszystkie komentarze. Wszyscy brali TOP4 w ciemno, bo Manchestery miały być poza konkurencja +Chelsea, jeszcze to Wembley. Powinniście się cieszyć, bo wychodzi, że jesteście światowej klasy ekspertami sportowymi i przewidzieliscie ten sezon. Nie dziwcie się więc i narzekajcie dalej, ale z perspektywy zespołu, który walczy o top 4, a nie o majstra. <br />
<br />
Jestesmy na 7. miejscu<br />
I to powoduje że nie walczymy o Top 4?
Rozumiem że nie patrzysz na różnice punktowe?
>>Jablona napisał:
>>Freddie91, aż miło poczytać. <br />
Dokładnie to samo pomyślałem gdy przeczytałem te wszystkie komentarze. Wszyscy brali TOP4 w ciemno, bo Manchestery miały być poza konkurencja +Chelsea, jeszcze to Wembley. Powinniście się cieszyć, bo wychodzi, że jesteście światowej klasy ekspertami sportowymi i przewidzieliscie ten sezon. Nie dziwcie się więc i narzekajcie dalej, ale z perspektywy zespołu, który walczy o top 4, a nie o majstra.
Jestesmy na 7. miejscu
Freddie91, aż miło poczytać.
Dokładnie to samo pomyślałem gdy przeczytałem te wszystkie komentarze. Wszyscy brali TOP4 w ciemno, bo Manchestery miały być poza konkurencja +Chelsea, jeszcze to Wembley. Powinniście się cieszyć, bo wychodzi, że jesteście światowej klasy ekspertami sportowymi i przewidzieliscie ten sezon. Nie dziwcie się więc i narzekajcie dalej, ale z perspektywy zespołu, który walczy o top 4, a nie o majstra.
Nie wyobrażam sobie Tottenhamu bez Pochettino, ale z drugiej strony chciałbym zobaczyć z tą ekipą kogoś doświadczonego, na przykład Carlo Ancelottiego.
Sportowo może nie jesteśmy daleko za czołówką ale jeśli chodzi o kasę to robi się przepaść.Są kluby z poza Top6 oferujące lepsze tygodniówki. Żeby grać o najwyższe cele prawie wszyscy muszą być w formię i musi sprzyjać nam szczęście a wiemy jak z tym jest. Sezon jest długi i kilka zwycięstw może sporo odmienić, tylko manchestery są poza zasięgiem.
Holtby, Defoe, Bentaleb, Gylfi - wymieniłeś ich jakby byli takimi gwiazdamijak Walker który chciał lepszej kasy. Oni nie odeszli do lepszych klubów, to my sami z nich zrezygnowaliśmy.
CCV i Onomah ponoć dobrze na wypożyczeniu. Janssen to samo co u nas. Może odrobibinę lepiej.
Naszym celem od zawsze było walka o top 4 i granie regularnie w LM. A o walkę majstra mieliśmy szanse sezon temu czy też dwa. I wątpię, żeby przez te najbliższe lata będziemy w ogóle mieli taką sytuacje jak wtedy. Ale i tak nie jest źle jak za czasów AVB.
I zamiast zatrzymywać takich zawodników jak Holtby, Defoe, Walker ,Bentaleb , Glyfi ..... to ich puszczamy i ściągamy jakiegoś Sissoko czy N’Koudou ( co on w ogóle u nas robi jak w ogóle nie gra ? xD ). Inne kluby jakoś potrafią zatrzymać swoich graczy a my nie.
Ktoś wie jak radzą sobie CCV i Onomah na wypożyczeniu ? A i ten jeszcze Janssen
Dramatyczny mecz. Najgorszy od końca sezonu z Newcastle. Jednak sytuacja trochę inna, bo wtedy przegraliśmy sami ze sobą. Teraz przegraliśmy z trzygłowym potworem, który narodził się w PL.
Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a my już w tamtym roku na Etihad zostaliśmy zdominowani, chociaż wynik tego nie oddawał. Teraz zdominowali nas potężnie. Trzeba to przyjąć. Przed Pochem dostawaliśmy w łeb po 4-6 do jaja od czołówki. Teraz to JEDEN! JEDYNY! taki mecz w ciągu dwóch sezonów. Zdarza się.
Ale o czym innym napiszę. Nie czaje "kibiców" piłkarskich. Jak miesiąc w piłce potrafi ludziom wyprać mózgi.
Miesiąc temu połowa z was pewnie po cichu liczyła, że powalczymy z City, a TOP4 mamy pewne. Teraz macie pełne gacie - tak Underek, standardowo nie mogę Cię czytać.
Czytam czasem Kanonierów. Tam to samo, miesiąc temu to uważali, że City i Tott poza zasięgiem - teraz wieszczą upadek klubu. Na ich miejscu zainteresowałbym się własnym podwórkiem, bo jak odejdzie Alexis i Ozil a zajmą miejsce 6 w lidze (co nie jest jakimś scenariuszem science-fiction) to nikt do nich nie będzie chciał przejść i w moment mogą zostać zdegradowani z 4rsenal do poziomu walki o 6 miejsce z Evertonem.
City w tym sezonie jest poza zasięgiem - to fakt. Reszta (czyt. 5 pozostałych klubów) jest na podobnym poziomie. To, że w tej chwili jesteśmy na 7 miejscu nie znaczy, że za kolejny miesiąc nie możemy być na 3.
Jest ścisk w czubie, a my mamy gorszy okres. Za Pocha Tott łapał wiatr w żagle po nowym roku i standardowo w to wierzę. Wiem na co stać tą drużynę i uważam, że na koniec sezonu będziemy spokojnie w czwórce.
W zeszłym sezonie wszyscy mówili, że dla Spurs trudny sezon, bo gramy bez własnego domu. Wszystkie czołowe drużyny się wzmocniły. Jest ciekawy sezon, jest walka. Jest to co chyba każdy z was kocha w Premier League. Jest tak... jak można było przewidywać. Sami o tym mówiliście, a teraz wielce zaskoczeni.
Ja pod koniec zeszłego sezonu mówiłem, że chciałbym, żeby w tym spięli się na LM, kosztem PL, biorąc pod uwagę przeprowadzkę na Wembley. Na razie jest po mojemu.
Najśmieszniejsze jest to, że jak Tott gra dobrze to tutaj cisza. Pod postami 20 komentarzy. Jak zagrają słabo, to wtedy jest szał. Można odnieść wrażenie, że kilku użytkowników tej strony jara narzekanie i pieprzenie bzdur. Mnie to drażni.
Tak jak kiedys się przejmowałem, tak dziś mam już wyjebane. Ten klub nigdy nic nie osiągnie. Cos we mnie peklo po meczu z Watfordem. Nawet wyjazd na Wembley odpuszczam. Będę kibicowal bez oczekiwan i tyle. Stad dziś nawet ich nie wyzywam jak kiedyś
>>Twardy2 napisał:
>>No bo Fabian Delph czy Elaqium Mangala to są kozacy w ****! A i Otamendi to mur nie do przejścia! <br />
<br />
Tylko trzeba umieć to jeszcze wykorzystać.
No wlaśnie w tym sezonie Otamendi to mur, Mangala solidny a Delph male odkrycie ligi.
Rose to rekonwalescent a Dier to rozczarowanie ligi.
>>Twardy2 napisał:
>>@nnaderowy<br />
Ja nie napisałem, że oni są poziomem paraliżu Rose'a i Diera, tylko, ze to też gównoobrońcy i jak juz graja, to trzeba bić jak w bęben Rolling Stonesów. Ale Totttenhamowi strzelać nie kazano.
I wciąż jakoś nikt ich w tym sezonie nie ubił. City jest na tą chwilę bezkonkurencyjne, jak się chcemy przy***rdolić to jest mnóstwo innych meczy, tutaj akurat bez dwóch podstawowych obrońców nie szło tego ogarnąć.
Masz rację, powinniśmy bardziej cisnąć, ale przy tej grze w obronie i tak byłoby ciężko.
>>
rakiur napisał:
>>No Hugo obniżył loty, ale akurat za dzisiaj nie ma go co jebać bo i tak sporo wyjął.
Wyjął jeden porządny strzał, reszty nie miał prawa wpuścić. Kocham gościa, do niedawna Hugo był u mnie na avatarze, jak ktoś pamięta plus uważam, że w najwyższej formie jest najlepszym bramkarzem świata. Ale co sezon jest gorzej, to jest fakt. I wierzę, że jeszcze go zobaczymy w tej najlepszej dyspozycji, ale potrzebuje impulsu, ławka, trybuny, może nawet zmiana barw, nie wiem. W każdym razie coś musi nim potrząsnąć, bo osiągając najlepszy okres w karierze dla bramkarza, zamoast wywindować się w górę, to bardzo zleciał w dół.
>>destroya napisał:
>>Winks to nie jest zawodnik na pierwszy skład. Niech często wchodzi z ławki i gra ze słabszymi ale z top 6 jest nieporadny i zagubiony w lesie. Bez Alderweirelda i Sancheza nasza obrona to poziom 1 ligi. Dier powinien grać obok Dembele.
Nie denerwuj się tak, nie jeden taki wieczór przed Tobą, tak to już te nasze Koguty mają ![]()
>>Underek napisał:
>>>>destroya napisał:<br />
>>To był dramat. To nawet nie był rosół z kury. Tak tragicznie dawno nie zagrali. W każdym aspekcie byli lepsi a w takiej formie to jeszcze Burnley zrobi poprawiny. Wyglądało to jakby mieliśmy słabszego zawodnika na każdej pozycji. <br />
<br />
No bo jakby porównać składy to w sumie tak jest. Może poza atakiem
W tym meczu tak, Alde, Wanyama, oni myślę by ten schemat przełamali, ale tak człowiek po człowieku dzisiejsze składy, to na tą chwilę jedynie Kane i to też wątpliwe.
>>destroya napisał:
>>To był dramat. To nawet nie był rosół z kury. Tak tragicznie dawno nie zagrali. W każdym aspekcie byli lepsi a w takiej formie to jeszcze Burnley zrobi poprawiny. Wyglądało to jakby mieliśmy słabszego zawodnika na każdej pozycji.
No bo jakby porównać składy to w sumie tak jest. Może poza atakiem
Trippier, kolejny dramat dzisiaj. Włączcie sobie jak będziecie mieli okazję, okolice 60 minuty, kiedy Kieran po faulu na Sane jakieś dwie minuty wcześniej wpuszczał na siłe Winksa na prawą obronę, bo bał się kolejnego pojedynku z 'Niemcem'. O ile gorszyecz rozumiem, o tyle taki lęk to już naprawdę smutek.
>>Underek napisał:
>>Vorm jest rownie elektryczny co Lloris. <br />
Dier jest cieniem zawodnika, w tym sezonie gra katastrofalnie.
To nawet Gazzaniga, bo i czemu nie. Lloris nie wnosi tego czegoś ekstra co zawsze wnosił, może odpoczynek by go trochę obudził, bo mam wrażenie, że notorycznie brakuje mu koncentracji.
>>
rakiur napisał:
>>
ramat no. Jest połowa grudnia w my dalej gramy źle. Nie widać nawet kawałka tej radości z gry co przed rokiem.<br />
<br />
Winks dramat. Nadaje się na mecze z APOEL'em i przeciwników w Pucharze Ligi. Środkowy pomocnik potrzebny na już.
A kiedy tu pisalem, że wcale mnie nie zachwycil z Realem to się na mnie morze hejtu wylalo.
>>Freloman napisał:
>>Niestety, kontuzje przegrały ten sezon <img src=
Bez przesady. Mamy dwoch kontuzjowanych, Toby i Victor. Dziekuj pseudoprezesowi i trenerowi, ktory przegral nam sporo punktów kiepska taktyka. Ofc Poch to dobry trener, ale w tym sezonie się gubił wiele razy.
>>Lolo napisał:
>>>>nnaderowy napisał:<br />
>>>>Lolo napisał:<br /><br />
>>>>nnaderowy napisał:<br /><br /><br />
>>Masz na łapie, wpuszczasz, to jest błąd. Abecadło bramkarza plus strzał praktycznie tam gdzie stał. <br /><br /><br />
<br /><br /><br />
chyba sobie żartujesz <img src= <br /><br />
Jeżeli uważasz, że przy tej bramce nie było błędu Hugo, to nie mamy o czym dyskutować, Ty masz swoje zdanie ja swoje, szkoda nerwów.<br /><br />
<br />
<br />
No ja tam błędu nie widziałem. Piłka nie leciała prosto w niego. Strzał z kilku metrów, bomba, na wysokości bioder. Ile miał czasu na reakcję?<br />
Gdyby to była Arka-Wisła Płock przyznałbym rację.
Ederson, Courtois, Cech, De Gea, Mignolet, Pickford, Forster, Gomes - myślę, że każdy z nich by to wybił. Może Mignolet by coś odstawił, ale ogólnie Liverpool i defensywa to romans jak Romeo i Julia, nie może się skończyć dobrze. Bramka to raz, wybicia nogą dwa, wybijanie przed siebie trzy. Też mam do Hugo sentyment, pamiętam ile razy unikaliśmy kompromitacji dzięki niemu. Niemniej to nie jest jego sezon a Vorm jak tylko dostaje szanse to ją wykorzystuje. Tak po ludzku należy mu się mecz w lidze, przy gorszej dyspozycji jedynki.
Trzeba się skupic na punktowaniu z dolem tabeli.
Szansa na mistrza była dwa sezony temu. Pseudoprezes nie wzmocnil zespolu, czolowka się ogarnela. Trzeba walczyc o top4 i wychowywac kolejnych piłkarzy, może za parę lat bedzie szansa zeby cos osiagnac.
Trochę smutno, ale są najlepsi w historii od zaczęcia premier league trzeba im to przyznać De Bruyne to nowy lepszy Bergkamp.
>>nnaderowy napisał:
>>>>Lolo napisał:<br />
>>>>nnaderowy napisał:<br /><br />
>>Masz na łapie, wpuszczasz, to jest błąd. Abecadło bramkarza plus strzał praktycznie tam gdzie stał. <br /><br />
<br /><br />
chyba sobie żartujesz <img src= <br />
Jeżeli uważasz, że przy tej bramce nie było błędu Hugo, to nie mamy o czym dyskutować, Ty masz swoje zdanie ja swoje, szkoda nerwów.<br />
No ja tam błędu nie widziałem. Piłka nie leciała prosto w niego. Strzał z kilku metrów, bomba, na wysokości bioder. Ile miał czasu na reakcję?
>>Lolo napisał:
>>>>nnaderowy napisał:<br />
>>Masz na łapie, wpuszczasz, to jest błąd. Abecadło bramkarza plus strzał praktycznie tam gdzie stał. <br />
<br />
chyba sobie żartujesz <img src=
Jeżeli uważasz, że przy tej bramce nie było błędu Hugo, to nie mamy o czym dyskutować, Ty masz swoje zdanie ja swoje, szkoda nerwów.
Nie rozumiem patrzenia na piłkę podczas rzutów różnych gdy Ci biega po polu karnym ktoś tak wolny jak gundogan
City 2-4 Spurs
Aguero, Sterling - Kanex3, Lamela.
