» Pucharowe potyczki. Tottenham - West Ham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Przyzwyczailiśmy się już do świetnych występów Spurs w Premier League i Lidze Mistrzów. W środku tego tygodnia wracamy jednak do Pucharu Ligi, w którym Tottenham podejmował będzie West Ham. Początek spotkania w środę o 21:00.
Mecz z West Hamem dla kibica Spurs jest zawsze meczem niezwykle ważnym. Nieistotne czy rozgrywany jest w lidze, pucharze czy nawet towarzysko. Cel zawsze jest jeden - zwycięstwo, bo przecież Młoty wliczają się do grupy rywali tych z odwiecznych. Ostatnim razem, niemal miesiąc temu to Tottenham wyszedł zwycięsko z pojedynku derbowego pokonując West Ham 3:2. Jak będzie jutro? Przekonamy się w godzinach późnowieczornych.
Młotom nie wiedzie się najlepiej. Miejsce tuż nad strefą spadkową i ostatnia, bolesna porażka 0:3 z Brighton przed własną publicznością sprawiają, że coraz częściej pojawiają się głosy na temat zwolnienia Slavena Bilicia z posady trenera. Chorwat dostał ultimatum od władz klubu, w którym zawarto, że straci pracę, jeśli gra zespołu nie poprawi się w najbliższych dwóch spotkaniach. Nie podoba się styl, nie sprawdzają się warianty zaczerpnięte latem i ogromne pieniądze na nie wydane, bo przecież kibice liczyli na coś więcej niż wygrane jedynie z Huddersfield i Swansea w Premier League.
Jedynie dotychczasowe występy w Pucharze mogą być oznaką zadowolenia, choć rywale, których West Ham miał do tej pory nie należą do tych z najwyższej półki. Pod koniec sierpnia Młoty wybrały się do 4-ligowego Cheltenham, gdzie pewnie wygrali 2:0 po bramkach Diafry Sakho i Andre Ayew. W kolejnej rundzie grali z przeżywającym kryzys Boltonem. Tu również obyło się bez większych problemów. Awans zapewnili Angelo Ogbonna, Diafra Sakho i Arthur Masuaku odprawiając drugoligowca z kwitkiem.
W załodze Slavena Bilicia z powodu urazów może zabraknąć Michaila Antonio i Diafry Sakho. To duża strata patrząc na to, ile do tej pory wnosili do zespołu. Ten drugi w Carabao Cup zdobył już dwie bramki i zaliczył chyba najważniejsze w tym sezonie trafienie, w ostatniej minucie dające 3 punkty w meczu przeciwko Swansea. Po absencji spowodowanej czerwoną kartką wraca natomiast Andy Carroll.
Dobre nastroje w północnym Londynie. Dużo mówiło się o ciężkim okresie Spurs, w którym odstępie dość krótkiego czasu zmierzyć się mieli 2 razy z Realem Madryt, Liverpoolem, Manchesterem United i właśnie West Hamem. Póki co Koguty spisują się bardzo dobrze. Bramkowy remis z Realem na Bernabeu i pewne 4:1 z Liverpoolem na Wembley przy rekordowej frekwencji pozwalają patrzeć z optymizmem na najbliższe spotkania. Ponadto do treningów z drużyną wrócili już Erik Lamela i Moussa Dembele, więc niewykluczone, że dostaną szansę w jutrzejszym spotkaniu. Przedłuża się natomiast powrót Victora Wanyamy, który wciąż przechodzi rehabilitacje.
Przewidywane składy:
Tottenham: Vorm - Walker-Peters, Foyth, Vertonghen, Rose - Dier, Winks - Sissoko, Alli, Son - Llorente
West Ham: Adrian - Zabaleta, Ogbonna, Reid, Cresswell - Obiang, Kouyate - Arnautović, Lanzini, Ayew - Chicharito
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Nie wiem co o tym pucharze myśleć, z jednej strony fajnie byłoby w tym sezonie przytulić jakieś trofeum, z drugiej w LM i PL idzie tak dobrze, że nie wiem czy jest sens dokładać sobie kolejnych meczów.
Patrząc na West Ham to nawet rezerwowi jak zagrają swoje powinni sobie poradzić. Też bym chciał Łubudubu, ale już się chyba pogodziłem, że gość został z jakiegoś powodu odstrzelony na amen.