» Rozczarowanie - PSV 2:2 Tottenham
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
W spotkaniu 3 kolejki Ligi Mistrzów PSV Eindhoven podejmowało u siebie Tottenham Hotspur. Dla obu zespołów było to kluczowe spotkanie, w którym wygrana podtrzymywała nadzieję na wyjście z grupy.
Początek spotkania nie obfitował w emocje. Podopieczni Marka vam Bommela nastawili się na kontrataki, natomiast Spurs rozgrywali swoje akcje w ataku pozycyjnym. W 15 minucie Kane oddał lekki strzał w z okolic pola karnego, z którym o dziwo problemy miał Zoet. 2 minuty później Anglik ponownie stworzył zagrożenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, główkując trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Ekipa z Holandii odpowiedziała groźnym strzałem z rzutu wolnego w 20 minucie, które minimalnie minęło bramkę strzeżoną przez Llorisa. Wydawało się, że ekipa Spurs ma wszystko pod kontrolą do 30 minuty. Fatalne zachowanie Alderweirelda, sprawiło, że Lozano stanął sam na sam przed Llorisem. Belgowi udało się jeszcze zablokować strzał ale piłka naprała takiej rotacji, że wpadła Llorisowi za kołnierz. Goście szybko wzięli się do roboty. 4 minuty później z niewiadomych przyczyn sędzia nie uznał bramki Sancheza. W 39 minucie po fantastycznym podaniu Eriksena, dośrodkowaniu po ziemi Trippiera Lucas oddał strzał i piłka po rykoszecie wpada do bramki. W 44 minucie furę szczęścia miała ekipa z północnego Londynu, w której Pereiro trafił w poprzeczkę.
W 53 minucie Eriksen mógł zdobyć bramkę ale trafił oddał strzał w sam środek bramki. Tottenham objął prowadzenie chwilę później. Znakomite dośrodkowanie Duńczyka wykończył Kane i pewnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce. Angielski napastnik, po kolejnym fantastycznym dośrodkowaniu Trippiera, mógł podwyższyć wynik spotkania na 3:1 ale trafił wprost w golkipera gospodarzy. W 79 minucie, sam na sam wychodził Lozano. Hugo Lloris zdecydował się wyjść z bramki i sfaulował Meksykanina. Sędzia pokazał Francuzowi czerwoną kartkę. Piłkarze z PSV dopięli swego i wyrównali po strzale De Jonga w 88 minucie. Obie drużyny przechylić szalę na swoją korzyść jednak spotkanie zakończyło się remisem, który jest rozczarowaniem dla drużyny z północnego Londynu.
Składy
PSV: Zoet - Angelino, Viergever, Schwaab, Dumfries - Hendrix, Pereiro, Rosario - Malen, L. De Jong, Lozano
Ławka rezerwowych: Room, Isimat - Mirin, Behich, Gakpo, Sainsbury, Ramselaar, Gutierrez
Tottenham: Lloris - Trippier, Alderweireld, Sanchez, Davies - Dembele, Dier, Eriksen, Lucas, Son - Kane
Ławka rezerwowych: Vorm, Winks, Lamela, Wanyama, Sissoko, Llorente, Aurier
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>nnaderowy napisał:
>>Toż na tym klepisku się wszystko może zdarzyć. Dier po nocach wślizgi robił na sucho, żeby City ziemią nie mogło grać. <br />
Jedni nie ścinają trawy, inni mają pastwisko zamiast murawy <img src=
Haha, jak Ci się ślicznie zrymowało ![]()
![]()
No niestety, pastwisko jest jak nic, ech.
Widać są ludzie o krótkiej pamięci ale ja pamiętam ten obrazek i czekam na zemstę.
https://i2-prod.mirror.co.uk/incoming/article11714962.ece/ALTERNATES/s1200/Screen_Shot_2017-12-18_at_092425.jpg
To takie samo naplucie na ten klub jak to
https://cdn.images.express.co.uk/img/dynamic/67/590x/walcott_action_2-452014.jpg
Jednak kobieta nie jest w stanie tego zrozumieć.
>>ainam napisał:
>>>>coys24 napisał:<br />
>>>>ainam napisał:<br /><br />
>>KdB jest w ogóle awizowany na dziś?<br /><br /><br />
<br /><br /><br />
Tęsknię za Nim, niech wraca już <3 <br /><br />
<br /><br />
Podobno ma zacząć w podstawie <br /><br />
<br /><br />
<br />
O, dziękuję <img src=
City nawet bez niego by zaczęło w mocnym składzie ![]()
>>coys24 napisał:
>>>>ainam napisał:<br />
>>KdB jest w ogóle awizowany na dziś?<br /><br />
<br /><br />
Tęsknię za Nim, niech wraca już <3 <br />
<br />
Podobno ma zacząć w podstawie <br />
<br />
O, dziękuję
czyli w bardzo mocnym składzie City dziś rozpocznie.
Szary rozgryzłeś mnie ja tak celowo igram z losem **** wie może przyczyniam się do wygrania Spurs z City. Ja tam nie mam nic do stracenia a mogę zyskać tym że Spurs wygra spotkanie ze znienawidzonym klubem. A ta murawa to może jest nasz atut jak wspominał De Bruyne. ***** do dzisiaj boli mnie jak rudy nam pokazał 2 i 1 na palcach. Zgasił że boli do dzisiaj
.
kurła destrojarz, ale ty sie produkujesz tutaj jakby co najmniej 70% strony napisała że ich rozjebiemy jak walec. Tymczasem wszyscy mają świadomość jak dzisiejszy mecz może wyglądać + dodatkowo murawa ***** jak w Kielcach swojego czasu. Fanatyczka Salaha coś napisała że 3:1 wygramy, ale to traktuje bardziej w kategoriach prowokacji, tudzież beka typu dla jaj.
Przecież to jak ja przeżywałem te wszystkie wpierdole w przeszłosci to było gorzej niż ty. Jak te mecze z topami wyczekiwałem na tydzień przed, tydzień ekscytacji, a po wpierdolu 2 tygodnie osowiały chodziłem. A teraz? Wyjebane człowieku 8 lat wyrobiło człowieka. Wpierdol? Stało się, żyjemy dalej.
Ale klatwa destrojarza dziś zadziała. Ty ***** masz 100% skuteczność, jak mówisz że wypierdolisz ze strony to dzieją się niesłychane rzeczy. Mogłeś ***** na farsie to napisać.
Kurła niech Siwy wraca do Interu to i ja wtedy z nim jestem gotowy wracać do Serie A. Tylko on jest w stanie wskrzesić Inter. Ale kiedyś to jednak było Siwy w rozkwicie potem w Chelsea też bo Real to miałem gdzieś. Jednak zawsze ten Siwy gdzieś się przewijał podczas mojego kibicowania. Nostalgia do tego trenera zawsze pozostanie. Jak Siwy zdziałał tyle z Porto może by coś zrobił z tymi Spursami jakiś FA Cup czy coś.
Ja obstawiam wynik 2-4 i coś mi śmierdzi że będzie to taka kolejna odsłona Barcelony tfu farsy. Nawet sprzyja legendarny trener farsy u rywala. Głowa wspomniany wynik serce jakieś 2-1 po solidnym Catenaccio. ***** jak by ten klub jakiś trener nauczył Catenaccio to chyba ten klub by zaczął odnosić sukcesy. Pewnie przegoniłoby to ze strony i ogółem z kibicowania temu klubowi te wszystkie ainamy dla których efektowność jest ponad efektywność.
Najgorszy niestety najbardziej prawdopodobny wariant to taki gdzie Spurs da sobie w kwadrans wbić gola a dla City do woda na młyn. Bo Spurs będzie się starało grać coś tam swojego by odrobić wynik a City będzie konterkami gasić zapał Spursów. Niestety temu wariantowi sprzyja ta marna namiastka bramkarza z szalonymi aspiracjami przegonienia w grze nogami i na przedpolu samego Neurea. Llorisa to trzeba łańcuchem do bramki bo jak on wychodzi na pałę to wiadomo już że padnie bramka no chyba że jakiś obrońca odratuje.
Ale jednak jak by Spurs zamurowało szczelnie i wyprowadziło 2 skuteczne kontry bramkowe i spotkanie skończyłoby się jakimś 2-1 dla nas gdzie cały czas cierpieliby na obronie to bym chyba był z nich dumny pierwszy raz w życiu. Bo to by oznaczało że ta surowa taktycznie drużyna jest się w stanie czegoś nauczyć.
Można też zamurować ale jednak odradzam to temu klubowi bo do tego trzeba mieć odpowiednich twardych wyrobników a nie miękkie faje na miękkich nogach. Trzeba też mieć odpowiedniego trenera do tej zacnej taktyki jak Jose Mourinho lub Antonio Conte.
Najbardziej optymistyczny wariant to jakiś wesoły meczyk gdzie Spurs pójdzie na wymianę ciosów i będzie karane niemiłosiernie no ale uda tam się zdobyć kilka goli. Wtedy spotkanie zakończy się wynikiem gdzieś tak 3-5 czyli Spurs w starym stylu. Niby emocje będą ale przegrana też będzie.
Jak oni wygrają z City to ja jednak nie znam się na piłce bo logicznie nie ma jak wytłumaczyć tego jeśli to się stanie. Ale jak to się stanie to ja nabieram pokory i odchodzę w cień uznając że piłka jest nieprzewidywalnym sportem. To City musi zostać takim frajerem by oddawać punkty jak Tottenham przy tych wszystkich West Bromach i innych gównach z poprzedniego sezonu. Jeśli City przegra to spotkanie to będzie to bardziej przegrana City niż wygrana Spurs. Spurs obecnie bliżej poziomem do wspomnianego West Bromu niż do City. Niestety pisze to poważnie.
I znowu jest jakieś pompowanie balonika że Spurs pobije rekord transferowy i inne tego typu brednie. Wczoraj Arek pisał że Modrić i Kroos to jakieś patałachy (w innych słowach) i wywalić z klubu. Dawać ich do Spurs z pocałowaniem dłoni xd. Ten skład mnie dobija a brak wzmocnienia środka podczas lata to powinien uświadomić wszystkich na tej stronie że ten klub nie ma prawa odnieść sukcesu nawet nie ma prawa podnieść Carabao Cup. To nie jest klub do wygrywania pucharów.
Obrona też w rozsypce jak nawet ostatnio ostoja Alderweireld gra kiepsko. Brak Vertonghena to ja już spisałem ten sezon na straty jak zabraknie go w okresie gdzie meczy jest od uja. W takim City wypada Mendy i Kompany to spokojna głowa mamy innych wartościowych zmienników. A Spurs to jednak Spurs. Wypada jeden zawodnik i dupa blada zimny pot oblewa. Przynajmniej pomoc jest w miarę solidna Lamela gra ostatnio solidnie Lucas to taki trochę jezdziec bez głowy jak Son no ale przynajmniej zamieszanie robi. Eriksen i Alli wróci na dobre to będzie najlepsza linia w drużynie. Jedyna konkretna linia w tym składzie bo obrona i środek to jest jakaś porażka z kilkoma dobrymi zawodnikami. Atak to na spokojnie można nazwać Kane i zawodnicy specjalnej troski.
Obrona też w rozsypce jak nawet ostatnio ostoja Alderweireld gra kiepsko. Brak Vertonghena to ja już spisałem ten sezon na straty jak zabraknie go w okresie gdzie meczy jest od uja. W takim City wypada Mendy i Kompany to spokojna głowa mamy innych wartościowych zmienników. A Spurs to jednak Spurs. Wypada jeden zawodnik i dupa blada zimny pot oblewa. Przynajmniej pomoc jest w miarę solidna Lamela gra ostatnio solidnie Lucas to taki trochę jezdziec bez głowy jak Son no ale przynajmniej zamieszanie robi. Eriksen i Alli wróci na dobre to będzie najlepsza linia w drużynie. Jedyna konkretna linia w tym składzie bo obrona i środek to jest jakaś porażka z kilkoma dobrymi zawodnikami. Atak to na spokojnie można nazwać Kane i zawodnicy specjalnej troski.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że pewnie w wyjściowym wyjdzie Lloris a to przy City jest pewne że stracimy przynajmniej jednego gola bo błędzie bo wiadomo że on jak przychodzi mecz grania z City ma pełne gacie. Światowej klasy bramkarz motywuje się przed wielkimi rywalami a ten ma odwrotnie. Nominowanie go do złotej piłki to jakiś mało śmieszny żart.
Nie no więcej widze tych odsłuchań. Ale wystarczy zobaczyć, że 1 odcinek ma najwięcej (po prostu z ciekawości), a potem jest przedostatni, ten z gościnnym udziałem "Koguta". Tylko croosover to uratował xd Jak chłop w rok uzbierał tylu followersów ile wszystkie razem wzięte fanpejdże Tott. A dlaczego? A z prostej przyczyny. Bo się ***** udziela regularnie. Tylko z tego co widziaęłm opinie tych nie z Tottenhamu to kolo niezłą komunę robi i cenzuruje.
>>Siwy napisał:
>>Ostatnio zapytałem leśnych dziadków o sens istnienia tego klubu XD. Może ktoś coś wie.
Widziałem. Zrzynasz ode mnie. Ale mówiłem ci, że zjebałeś. Powinieneś temat założyć nowy. Ale i tak jestem w szoku że jeszcze masz tam aktywne konto. Pare lat temu to by cie wyjebali po kilku zdaniach. Ty się nie pytaj jaki jest sens istnienia Tottenhamu, tylko tej ich strony. To jest dobre pytanie. Ile tam odcinki Podcastu mają odsłuchań na soundcloudzie? Ze 20? Ta strona umarła jak się zmienił jej wygląd. Czyli nie wiem, jakieś 3 lata temu? nnaderowy tez chyba ojebał temat nowego seriwsu.
Nie wiem, mnie to koło uja lata że czystej krwi zyd byłby właścicielem Tottenhamu. Mogłby nawet być nim sam Di Canio gdyby chciał zainwestować w klub i oczywiście gdyby był na tyle bogaty.
https://www.thesun.co.uk/wp-content/uploads/2016/10/nintchdbpict000003368598.jpg?strip=all&w=960
Rok temu inny żdek był zainteresowany Tottenhamem - Zuckerberg.
Ale ty świadomy jesteś że abram nielegalnie sie dorobił fortuny? Ten twój klub to przyciąga jakichś przypałowców. Nawet sam El Chapo po spierdoleniu z więzienia chciał go kupić.
To z trojga złego chyba wole jednak ciapaka.
Kto cie nazwał kibicem City? Nie pamietam. W ogóle jaka to obraza? City od Chelsea różni tylko to, że na pewno hajs pochodzenia ich inwestora jest bardziej czysty, niż hajs żyda który nie ma wjazdu do kraju z którego pochodzi XDD Ze też jeszcze go nie sprzatneli.
Przynajmniej Chelsea się odradza i powoli przywraca mi smak życia z kibicowania temu klubowi. Jedynie ten patałach Morata ten łachmyt nieco odbiera smak życia ale tak czy inaczej jest coraz lepiej. Zimowe okienko transferowe Sarri sprowadzi jakiegoś pełnosprawnego napastnika i gitarka idziemy na mistrza. A Spurs do lamusa. Niestety w piłce trzeba wydawać a nie grać pod publiczke jakimiś hasłami i innymi głupotami. Chelsea nadal na Stamford ale kogo to obchodzi ? Mam gdzieś stadiony.
>>Siwy napisał:
>>
obra jak dzisiaj wygramy z City to kończe kariere na tej stronie definitywnie.
xd pierdolisz, i tak wrócisz, choćby na NLD. W milionerach to ja bym pierdolca dostał żebyś ty uczestniczył. Hubert pyta czy definitywnie za każdym razem, a twoje definitywnie to żadne definitywnie xd byście kurła cały program sterczeli przy 1 pytaniu czy definitywnie.
Dobra jak dzisiaj wygramy z City to kończe kariere na tej stronie definitywnie. Odwieszam buty na kołek do końca istnienia tej strony. Stawiam swój honor że dotrzymam obietnicy. Mało tego że dotrzymam to jeszcze przeprosze każdego użytkownika tej strony z osobna. Tak jestem pewny że City zniszczy Spurs już 3 raz pod rząd.
>>SSJIV napisał:
>>>>ainam napisał:<br />
>>To paradoks, bo wielu fanów Barcy oddałoby wygraną w LL za LM. Problemy pierwszego świata:><br /><br />
<br /><br />
<br />
<br />
Sama LM nie będzie tak dobrze smakować. Raczej wszyscy chcą trypletu <img src=
Tryplet z Valverde to byłby niezły chichot losu
Choć wczoraj o dziwo ładnie zareagował na wydarzenia boiskowe.
>>Szary napisał:
>>Kiedyś fajny meczyk z nimi jebneliśmy. I to nie ten co Njie asystował Lameli i Harta zrobił jak Robben 4 lata temu hiszpanie, ale jak żeśmy przegrywali do bodaj 70 którejś minuty 0:1, a potem jebneliśmy 2 czy 3 gole. Defoe jeszcze strzelił takiego rogalika w stylu Robbena. Fajny meczyk był.
Piękny mecz, nawet mam go na dysku i od czasu do czasu sobie go przypominam. Zupełnie inaczej się to ogląda z perspektywy tych wszystkich lat, lepszych i gorszych (czyt. Zwjasz bagaż).
Ale to życie jest popierdolone, sami wiecie zresztą. Ile ja psów na Defoe wieszałem, a teraz przy tych parodystach co się rzekomo zwą zmiennikami Kejna, to przyjąłbym go z otwartymi ramionami. Jeszcze pewnie z Łysym tak będzie. Ale powiem wam że chciałbym to wszystko odszczekiwać jak go cisnałem i cisnę, bo to oznacczałoby sukces - nie ***** Karabao czy FA, ale PL/LM.
Guardiola jakiś najebany albo niespełna rozumu, co on tam mówił że mamy zajebistych napastników? XD Z jakiej paki niby liczba mnoga? I to są te właśnie uj warte konferecje. Jeden drugiemu jaja liże i nic nie wnosi.
Ale Poczetino coś niby przebąkuje że czuje się najchvjowiej teraz podczas całego okresu w Tottenhamie.
Kiedyś fajny meczyk z nimi jebneliśmy. I to nie ten co Njie asystował Lameli i Harta zrobił jak Robben 4 lata temu hiszpanie, ale jak żeśmy przegrywali do bodaj 70 którejś minuty 0:1, a potem jebneliśmy 2 czy 3 gole. Defoe jeszcze strzelił takiego rogalika w stylu Robbena. Fajny meczyk był.
Kompletnie wyjebane. Między innymi dlatego że nawet nie zobaczę. Zobacze dopiero wynik po 2 nad ranem. Ale czego tu oczekiwać? Nie jesteśmy w stanie grać takiego antyfutbolu skutecznie z takim rywalem żeby ugrać remis.
Generalnie się mówi że czytanie rozwija wyobraźnię i się pochwalę że w ciągu ostatnich kilku lat sporo dołożyłem żeby poprawić średnią polaków biedaków w czytelnictwie. Ale nawet po tym nie jestem sobie w stanie wyobrazić choćby punktu. Rozjebią nas jak farsea real wczoraj.
W ogóle spojrzałęm jaki był wczoraj kurs na takie handi co tam wchodziło... to normalnie na czysto @13.00 w totolotku było. -3,5 na City to @9.20 w LV becie. Generalnie się zdziwię mocno nawet z 0:2 w dupala, bo dla mnie to będzie nawiązanie do gry z topami za Zwiajasza Bagaża.
Nie poruszajcie tematu konsol bo to moja największa słabość oprócz piłki nożnej
Mam 28 lat i czynny gracz od 22. Aktualnie Xbox One. Mam też ochotę na PS4 dla kilku gier na wyłączność jak seria Uncharted czy God of War (dla niej kupiłem specjalnie PSP kiedyś na miesiąc, żeby God of War 0 przejść) ale za dużo obowiązków i zainteresowań. Jednak staram się tą godzinę dziennie chociaż pograć. Lista gier do przejścia na bieżąco aktualizowana także nie skończy się nigdy. Niedawno skończony Hitman sezon 1 i Forza Horizon 4. Aktualnie w konsoli Assassin Creed Origins, potem Shadow of The Tomb Rider i Red Ded Redemption 2. Żona twierdzi, że lepiej tak niż mam bo barach się szlajać haha.
Przyznam szczerze, że do dnia dzisiejszego ciężko mi przełknąć, iż rok temu nie udało nam się pozyskać Rossa Barkleya. Sarri może zrobić z niego kawał zawodnika. Widać, że służy mu zaufanie ze strony włoskiego trenera.
Czy tak wysokie zwycięstwo Barcelony nad Realem mnie zaskoczyło? Troszkę, ponieważ nie było Messiego na boisku. Ale z tego co pamiętam to 3 lata temu prowadzili z Realem 3:0 zanim Argentyńczyk pojawił się na placu gry.
Bez Leo grają inaczej. Przypominają monolit tak jak swego czasu Bayern Monachium. Z kolei Real Madryt ewidentnie ma problem bez Ronaldo. Brakuje im goleadora w drużynie. Niestety, ale Bale i Benzema mają pewne schematy i raczej ciężko będzie im się ich oduczyć.
Ja akurat po 329137219 latach czekania kupiłem(znaczy rodzice) maszynę i mogę grać właściwie we wszystko poza exclusivami.
Ja tam mam wyjebane na te wojenki pecetowo-konosolowe, miałem kiedyś XONE, teraz mam PC ale jestem ponad te gównoburze.
U mnie tylko konsola odpada, bo gram sporo w strategie.
Nie mój problem. Ja wole konsole. A kiedyś byłem radykalnym pctowcem. Ale od kiedy granie po 15 godzin dziennie poszło w niepamięć, to przesiadłem sie na konsole. Mam nadzieje że zostanie na konsoli. Dla takich gier warto kupić PS4. Tak samo jak dla Uncharted.
>>Szary napisał:
>>Nie pierdol że chciałbyś powrotu siwego robala?
Nie wiem, gdyby siwy wygrał dwa dublety krajowe, nawet bez LM to zabiłbym człowieka, żeby tylko przyszedł do Realu
jebać spinanie się na potężną liczbę 13 meczów w sezonie
Kroos niech zapierdala do Premier League jeszcze w zimie.
ja już nie wiem co tu jest nie tak, nie biegają nie wracają się...
Bycie kibicem Barcelony jest w ostatnim czasie zdecydowanie lepsze dla zdrowia psychicznego, bo o ile my mamy to LM, to przez pół sezonu Real ostatnio gra gówno, olewa te zespoły, a Barcelona przegra 2 mecze w lidze 2 w LM i tyle, przynajmniej w sezonie ich kibice mogą być spokojni odnośnie ligi, która stanowi większość piłkarskiego sezonu
Spokojnie, nie ma co obrażać piłkarzy.
Wg. mnie to trener jest kluczem do wszystkiego. Jeśli jest dobry, to nawet opasłe koty będą głodne gry. Kwestia skutecznej motywacji.
Transfer Ney'a nie rozwiąże problemów, rzekłabym, że wręcz odwrotnie. No ale oczywiście piłkarsko to najwyższa półka.
Potem wychodzą jakieś kwiatki z mediów, że no szkoda porażki ale chłopacy nie skoncentrowali się i trochę zlekceważyli przeciwnika - i tak co kilka meczów. Pierdoleni, trzeba zrobić czystki, dobrze, że przejebali, wstyd tylko że tak wysoko
Szary
Wypadałoby zdobyć przynajmniej 4/5 z takim składem
Czuje się wydymany(xD) i zrozpaczony oglądając ich olewanie la ligi, wkurwia mnie to jak oni na to kładą. Pierdoli mnie to, że te kluby odstają finansowo i pewnie sportowo od Premier League, chciałbym wreszcie widzieć zaangażowanie w grze z nimi, tak jak było za Mourinho - cytat z wiki: "
odczas rozgrywek La Ligi 2011/12 Real Madryt zanotował rekordową liczbę 100 punktów, zdobywając tym samym tytuł mistrzów Hiszpanii i wyprzedzając odwiecznego rywala FC Barceloną o dziewięć punktów. Podopieczni José Mourinho ponadto ustanowili rekord w ilości zdobytych bramek w meczach ligowych. Zespół zdobył 121 bramek. ". Do tego trzy razy 1/2 finału LM, gdzie najpierw wydymał nas sędzia w meczu z farsą a potem Ramos zaatakował siedzibę kosmitów.
mają 2 la ligi w ciągu 10 lat, to jest kompromitacja tego pierdolonego klubu galaktycznego
skoro ten śmieć Kroos chcCIAŁBY SPRUBOWAC W PREMIER LIGK to niech tam spierdala, do jakiegoś United za 2910731 milionów i kupi się zagłodzonego Eriksena <3
Szary
Mało kim tak gardzę jak tymi zajebanymi gwiazdeczkami, którym się nie chce wychodzić na jakieś lewanty żirony, TYLKO KUUURRŁA KLUB CZEMPIONS LIK 13 PUCHARUW IDZIEMY PO 14. Na prawdę trzeba zrobić czystki i wyjebać Kroosów i Modriciów
Chłop widział 3 razy podnoszoną LM w ciagu ostatnich 3 lat i narzeka. Nie no destroja miał racje, ale to ***** tupet trzeba mieć żeby coś takiego tutaj pisać. Właśnie wsadzasz nam kutasa do budzi, nie wiem czy świadomie?
Żeby za kadencji Łysego transferowego impotenta Tottenham 3 razy podniósł LM w ciągu całego mojego życia, a nie 4 lat, to bym cymbała po rękach całował nawet gdybyśmy potem sie mieli zjebać do non league.
Kto by pomyślał że Ekstraklasa szybko wskoczy na poziom Bundesligi? Bydło z warszawy rozjebało toalety w Białymstoku, zupełnie jak ci z Berlina w Dortmundzie. Niebywałe.
Ja właśnie nie rozumiem tego spuszczania się nad Arsenalem. Grają nieźle, ok. Ale czytałem ostatnio gdzieś, że Borussia i Arsenal to najlepiej grające ostatnio drużyny.
Dla mnie kpina, bo tyle farta co oni mają to nie ma żadna inna drużyna.
Być może rodzina i bliscy chcieli się wstrzymać z publikacją oficjalnych informacji. Należy to uszanować. Ogromna tragedia, wyrazy współczucia dla wszystkich związanych z Leicester i rodzin ofiar.
Sposób na ogranie Armatek? Strzelenie im 4 bramek w pierwszej połowie. Tragicznie je grają. Każda lepsza ekipa grająca piłką wykorzysta tę słabość.
>>Szary napisał:
>>Ja nie wiem *****. 8 lat po 11 kwietnia gdzie potrafią po godzinie oszacować czy ktoś nie żyje, a tu pół dnia i dalej nie wiadomo czy chłop był w helikopterze czy nie. Żenada w uj. Ile tam może w helikopterze ludzi siedzieć? Z 5 max chyba.
Jakby go nie było na pokładzie to już by dawno było info. A tak to pewnie czekali tylko na oficjalne potwierdzenie przez lekarza/koronera/śledczych czy kto tam się tym zajmuje.
>>Szary napisał:
>>i co, wiadomo coś z tym włascicielem Leicester?
Wygląda na to, że nie żyje, BBC podała informację, że był w helikopterze, a ten cały spłonął. R.I.P.
Tak samo mam troche z Blackburn, Wolves (ale oni wrócili).
Ten gol Walkera
https://www.youtube.com/watch?v=DyHs5VWZ92w
***** jeszcze patrze na tych ludzi... Modrić, Bale, Rafael Van Der Vaart, Adebayor w najwyższej formie u nas... 4 miejsce i nas jebana uefa okradła
2k12 tez były hendszejki przed Sonem
https://www.youtube.com/watch?v=PRk0GoBHme0
Ciekawe ze te prawaki tutejsze nie napisały "Chcesz być jak Wigan? chcesz grać w 3 lidze?". Wigan to jeden z moich bardziej ulubionych chwytów w definiowaniu Tottehamu jako sieroty. Ale jak powiedziałem ze od naszego ostatniego trofeum oni wygrali przez czas naszej posuchy, to ***** Komornik przecież oni sa w 3 lidze? Chcesz żeby Totnum grał w 3 lidze?!!??!?!!?
Ale zjebane myślenie.
Ale oni czy sa już pewni degradacji do 2 ligi, czy sa w 3 lidze to i tak walą City.
Will Grigg in faja nananananannanananananana
Pep Guardiola on Tottenham:
"They are one of the teams I like to watch the most. I learn when I watch them. They have a lot of international players and their base is from the English national team. They've a young team, a good keeper and good strikers."
Dzięki Pep! ![]()
Nie ma żadnych przesłanek, że wygramy poniedziałkowy mecz.
Ale czy Wigan je miało, kiedy eliminowali City z Pucharu Anglii? Nie sądzę.
Owszem, faworytem nie jesteśmy, ale to jest piłka. Liczę na świetne widowisko (szczególnie w Naszym wykonaniu).
A u lesnych dziadków
"Lloris niekoniecznie jest jak wino. Z drugiej strony, może butelka trochę by go podniosła na duchu, w końcu, po alkoholowym zamieszaniu w spotkaniu z MU był solidny. "
XDDDD
" Tracimy jakby nie patrzeć 2 punkty do obecnego lidera (co przy starcie Tottenhamu w rozgrywkach jest progresem), w poniedziałek wieczorem możemy przeskoczyć MC. Wbrew temu co większość zakłada, jestem niemal przekonany, że tego spotkania nie przegramy."
Ten argument 2 punktów straty zostanie szybko schowany między bajki. ciekawe jakie przesłanki wskazują że nie przegramy? Ja nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.
Walker w Tottenhamie 8 lat, 0 trofeów, szczytowe zarobki 4,7 mln funtów na rok.
Walker w City 1 rok, 3 trofea, 8 mln funtów na rok.
W zawodowym sporcie chodzi o 2 rzeczy. Medale i pieniądze. Z szacunku dla naszych zasłużonych zawodników żadnemu nie życzę pozostania całej kariery w Spurs. Co na starość mieliby wnukom pokazywać ? Pustą ścianę bez żadnej pamiątki tylko opowieści o ładnej grze i naciskaniu na Leicester ?
Tzn. nie pamiętam dokładnie jaki przebieg miało to spotkanie, podałam akurat ten mecz jako przykład.
Bardziej chodziło mi o to, że Oni potrafią wygrać spektakularnie a za chwilę równie spektakularnie dać ciała.
Czyli co, taką półmentalność mają?![]()
Oświadczam, że Naszym hiszpańskim odpowiednikiem jest Betis. Wczoraj sobie na luzie prowadzili 2-0 z Milanem, dostali bramkę na 1-2, sprokurowali rzut karny (sędzia nie podyktował) i Milan miał poprzeczkę.
![]()
![]()
"W ogóle, Juve i ich mentalność to jest ciekawa kwestia. Mają spotkania, po których ludzie wyzywają ich od przegrywów a za chwilę wyjaśniają Real na Bernabeu 3-0
"
Wyjaśniają? Anulowana bramka Isco zamieciona pod dywan(była tylko jedna powtórka albo wcale jej nie było, nie pamiętam) i gra Realu o wiele lepsza niż wynik - ale co zrobisz jak do krycia Mandzukicia przy stałych fragmentach oddelegowany był CARVAJAL(1,73 wzrostu) XD
No ale przecież to było za geniuszu taktycznego zidane'a!!! Pół sezonu do zapomnienia i drżenie przy rewanżach w LM - nie to co jakiś Lopetegui
>>kanedinmypants napisał:
>>Z tą mentalnością, to jest tak, że po objęciu prowadzenia nie wiemy za cholerę co dalej robić. Nie stawiamy autobusu, nie idziemy po kolejną bramkę, tylko wymieniamy bezcelowo piłkę między obrońcami i pomocnikami. Po prostu boimy się presji. Nie mamy w swoich szeregach zawodnika, który mógłby poderwać do walki swoją agresją i zaangażowaniem. Lloris jako kapitan? Przecież on babole w najważniejszych momentach popełnia. Przydałby się nam taki Roy Keane, który by w dosadny sposób przypilnował, aby nikt przypadkiem nie był zdekoncentrowany.
znów o tej mentalności...dorzucę dwa grosze: a gdzie środek pola? kto ma tworzyć balans, unikać błędów, rozegrać? mentalność tworzy się na umiejętnościach, my w drugiej linii takich nie mamy...porównajcie drugie linie z innych topowych klubów z naszą
Ktoś ostatnio pisał że Pochettino jest jednym z najlepszych trenerów na świecie. Niestety tak nie jest. Lata świetlne jeszcze do Mourinho. Niech zacznie od wygrania FA Cup przynajmniej Carabao Cup bo od ładniej gry jeszcze nikt nie został wielkim trenerem.
Ostatnio ma problemy
. On kiedyś potrafił kogoś zmotywować ? Przynajmniej raz ? Kto jeśli nie on ? Każdy się nada lepiej może poza Sissoko i innych miękkich fajach. Ja pisałem już kiedyś i teraz jest to pisane przez was. Brak takiego typowego twardziela z jajami w tym klubie.
O, ostatnio myślałam o Naszym Hugonie w roli kapitana i się zastanawiałam, kto ewentualnie mógłby przejąć opaskę. Ja uważam, że kapitan powinien być dobrym motywatorem i umieć pociągnąć grę w tych bardzo trudnych momentach. Cóż, Hugo ostatnio ma problemy w obu kwestiach.
Dobre pytanie, kto, jeśli nie On?
No i ja również skłaniam się ku Trippier'owi! Walczak, oddaje płuca i serce na murawie, potrafi krzyknąć ale i pociągnąć zespół, widać że żyje drużyną.
Zawsze zostaje opcja rotacji opaską, jak Brazylia to robiła i jazda![]()
>>ainam napisał:
>>Bardzo trafna uwaga.<br />
<br />
Jesteśmy jak dzieci we mgle, co jest paradoksalne przecież.. prowadzimy, teoretycznie mecz pod kontrolą a za chwilę dostajemy bramkę, no jak to tak.<br />
<br />
Z drugiej strony przecież jest wciąż w głowie druga połowa meczu z United. Czysta perfekcja. Strzelamy na 1-0, za chwilę na 2-0 i po meczu. Można? Ano można.
Tak, ale w tym sezonie nie ma chyba sensu się w żaden sposób odnosić do United. Oni są w większym bałaganie niż my, co pokazuje tabela, LM i sama gra od której oczy wypływają.
Mourinho chyba robi tam jakiś sabotaż, a w sercu ciągle Chelsea, bo ja innego wytłumaczenia nie widzę. Tam jest naprawdę kupa wartościowych zawodników. Jak porównać 1 do 1 to oprócz Lindelofa oni nie maja gorszego składu od np. Liverpool'u. Na papierze to jest idealna ekipa dla Mourinho. Zablokować się na własnym polu karnym, nastawić na kontry, Pogba na odbiorze+rozegraniu, na skrzydłach dwóch piekielnie szybkich młodych zawodników i w środku ataku wieżowiec, któremu ci skrzydłowi dorzucają piłkę. Wymienić Lindelofa w obronie, znaleźć kogoś za Matę i na papierze śmiało powinni walczyć o majstra. Ale na papierze a w rzeczywistości to dwie różne sprawy. Wracamy znów do tego Juve, które ich ośmieszyło, bo inaczej się tego nie da nazwać.
>>kanedinmypants napisał:
>>Z tą mentalnością, to jest tak, że po objęciu prowadzenia nie wiemy za cholerę co dalej robić. Nie stawiamy autobusu, nie idziemy po kolejną bramkę, tylko wymieniamy bezcelowo piłkę między obrońcami i pomocnikami. Po prostu boimy się presji. Nie mamy w swoich szeregach zawodnika, który mógłby poderwać do walki swoją agresją i zaangażowaniem. Lloris jako kapitan? Przecież on babole w najważniejszych momentach popełnia. Przydałby się nam taki Roy Keane, który by w dosadny sposób przypilnował, aby nikt przypadkiem nie był zdekoncentrowany.
Właśnie o to chodzi, to wygląda jakbyśmy nie mieli w ogóle planu na "
o strzeleniu bramki". Nad PSV górowaliśmy w każdym elemencie, aż prosiło się pokarać 3,4-0. Nie powiecie mi, że się nie dało, bo oni nawet nie biegali, tak ich zniechęciliśmy. Mieliśmy jedno zadanie, proste zadanie - bez głupich strat i dalej gramy swoje. Lloris jest coraz słabszy moim zdaniem, ma swoje przebłyski, ale próbuje Neuer'ować czego robić nie potrafi, przez co przeplata lepsze mecze fatalnymi. Bramkarz powinien być pewny, kapitan powinien być równy. Lloris nie spełnia żadnego z powyższych na tą chwilę.
Problem z tym, że nie ma go kim zastąpić na kapitanie. Kane? No też nie jest to wulkan energii. Janek? Za często traci kontakt z bazą (Firmino). Toby? On już nawet nie myśli o Tottenhamie. Dier? Za niski poziom sportowy. Reszta pomocy to nikt nie jest w zasadzie pewniakiem w składzie. Ja bym dał Trippier'owi opaskę, bo co jak co, ale serducho zawsze zostawia. Ale, że jest to w tym momencie zdecydowanie mój ulubiony piłkarz naszej drużyny, to nie jestem obiektywny.
Brakuje takiego Kean'a, masz rację. Tyle, że możemy o takim tylko pomarzyć, bo nawet na horyzoncie nikt taki nie widnieje, a nawet jak kogoś kupimy, to z urzędu opaski na pewno nie dostanie.
Ale ogólnie żadnej trzody nie było, nie. Bo jak mnie na Canalu pokazali, to napisałem tylko podczas NLD żeśmy na mecz nie dojechali i tyle. A na Weszło, to pod hasztagiem z jakimś kibicem Jagi gadałem o bukmacherce i redaktor na antenie to "relacjonował".
Co ty destroja, jak zobaczyłęś mój nick na Canal Plusie to myślałeś że to jakaś prowokacja? xd
Bardzo trafna uwaga.
Jesteśmy jak dzieci we mgle, co jest paradoksalne przecież.. prowadzimy, teoretycznie mecz pod kontrolą a za chwilę dostajemy bramkę, no jak to tak.
Z drugiej strony przecież jest wciąż w głowie druga połowa meczu z United. Czysta perfekcja. Strzelamy na 1-0, za chwilę na 2-0 i po meczu. Można? Ano można.
Z tą mentalnością, to jest tak, że po objęciu prowadzenia nie wiemy za cholerę co dalej robić. Nie stawiamy autobusu, nie idziemy po kolejną bramkę, tylko wymieniamy bezcelowo piłkę między obrońcami i pomocnikami. Po prostu boimy się presji. Nie mamy w swoich szeregach zawodnika, który mógłby poderwać do walki swoją agresją i zaangażowaniem. Lloris jako kapitan? Przecież on babole w najważniejszych momentach popełnia. Przydałby się nam taki Roy Keane, który by w dosadny sposób przypilnował, aby nikt przypadkiem nie był zdekoncentrowany.
No wyjaśnił tylko szkoda że jest liczone tylko jak ktoś mnie wyjaśnia
. A co do City to na nic tu szydera araby sobie zrobiły dream team i przyjdzie nie pierwszy nie ostatni raz z nimi przegrać. City odebrało mi smak Premier League jeszcze zanim Spurs dobili ![]()
W ogóle, Juve i ich mentalność to jest ciekawa kwestia. Mają spotkania, po których ludzie wyzywają ich od przegrywów a za chwilę wyjaśniają Real na Bernabeu 3-0 ![]()
Niesamowicie mnie wkurzają te ich bramki na farcie albo w 95 minucie, wrrr, no ale taka jest piłka.
Jego już Drakiur wyjaśnił pod jednym z poprzednich postów. Sam się definiuje tym, że wraca, po deklaracji nt meczu z United.
Co do Juve, to właśnie to ich definiuje, takie przeslizgiwanie się. To nie może być przypadek, tak samo jak u nas nie jest przypadkiem, że jak się coś da zepsuć to my to psujemy. Śmiejecie się jak mówimy o mentalności, ale nikt nigdy nie przedstawił argumentu, który by ten śmiech uzasadnił.
Nie potrafimy wytrzymywać ciśnienia. Kropka. Tu nie ma o czym debatować.
Najlepiej to oddaje dwumecz właśnie z Juve. Nie byliśmy w nim gorsi, wręcz byliśmy lepsi lwią część tych 180 minut, ale do awansu mieliśmy kilometry.
To była taka typowa bitwa mentalności, bo sportowo nie odstawaliśmy. Jedni się w tym odnaleźli, drudzy nie. Już bardziej obrazkowo niż to losowanie nam umożliwiło nie da się tego przedstawić.
Czyli na stronie swojego ukochanego klubu też robi bałagan?
Mnie żal takich osób jest. Smutne trzeba mieć życie, by wyładowywać gniew/złość w internetach. Dlatego ignoruję Go, dla jego dobra.
Twardy2:
Doceniam poświęcony mi czas na objaśnienia, ale ja w takim układzie pozostanę przy swoim niezrozumieniu piłki ![]()
Wygrzebałem komentarze nt. Destroyi na stronie ChelseaLive:
KamilCFC1997: "
owinni Twoją matkę rozliczyć z tego, że urodziła takie ścierwo jak ty."
Kejen9: "Świetna wiadomosc, a uzytkownikowi MikeLeon standardowo życzę śmierci"
orzeuCFC: "Człowieku, weź już nie trolluj, bo ani nie jesteś śmieszny, ani nic nie wnosisz swoimi żałosnymi wypowiedziami.
I tak nie zabłyśniesz gościu"
Rico88: "Mike to zwykły pedał nie ma co czytać tych jego komentarzy."
Ten człowiek to dla mnie fenomen.
Patrzę sobie na chelsealive, a tam pytają się gdzie jest destroya (MikeLeon). Tam odpowiedź była "może nie żyje <3", więc chyba i tam go nie znoszą.
destroja, wiesz że i tak już nikt nie wierzy że ty mówisz że wypierdalasz? Zaraz po wpierdolu z City zaczniesz nową szydere kręcić możliwe że na nowym multi. Generalnie mnie to lata, ale ten avatar to jednak przegięcie. Mozna tam szydere pokręcić, ale nie aż tak. Zmień to człowieku.
Przecież jest jak najbardziej konstruktywna i cały czas jest powtarzana. Garbate nosy muszą robić geszefty z nowymi piłkarzami, którzy dadzą jakość. I to nie mogą być geszefty po 20 mln Euro. Bez tego ta drużyna zawsze i wszędzie będzie takimi jajami podczas seksu. Zawsze biorą udział, ale nigdy nie wchodzą do poważnej rozgrywki.
A piłka nożna ma bardzo łatwą definicję, tylko ainam nie potrafisz jej zrozumieć. To taka gra, gdzie gra 2 drużyny po 11 mężczyzn i trzeba trafić skórzaną piłką do bramki. Dzięki tym bramkom wygrywasz mecze i koniec końców zdobywasz trofea. Nic innego się nie liczy. Ty wolisz styl kopania tej piłki, dlatego jej nigdy do końca nie zrozumiesz. Mam nadzieję, że pomogłem.
Generalnie ostatnie mistrzostwo Chelsea to zdobyte bez rotacji raczej? Lester to samo. Sie ***** nie bawili w kilka frontów, tylko napierdalali na jednym. Nasz klub tego nie zna. Walimy wszedzie, ławki nie ma uj tam, co będzie to będzie.
@Fryderyku91
Żaden oklep za Zwijasza Bagaża nie był takim zapakowaniem murzyńskiej knagi w dupsko jak mecz z Newcastle. Wtedy coś pękło. Tym bardziej że mnie wtedy najbardziej zależało żeby zamknęli ryje z tym Its happened again, a nasi tak sie skompromitowali. Jeszcze ***** brakuje żeby się okazało za kilka lat że Lester jechało na dopingu czy z walizkami, to jeszcze przy zielonym stoliku arsenal mistrza dostanie XD to wtedy ten klub roziwazac chyba, bo siara nie z tej ziemi by była.
Łysego cisnąłem, cisnę i cisnął będę. Ale że cisnę piłkarzy to spore nadużycie. Cisnę jednego i to nie wiem czy jego piłkarzem można nazwać, bo nazwać go piłkarzem to jest obraza nawet dla Toma Carrolla. Tom Carroll którego każdy chciał wyjebać z klubu, w tym ja, to jest jebany wirtuoz przy tym szrocie.
Nie rozumiem, jak systematyczny zaśmiecacz strony, twórca z 20 multikont, fan ruskich może dostawać na tej stronie od kogoś poklask. Jeszcze gada, że jest kibicem Tottenhamu... w takim razie ja jestem Świętym Mikołajem. Problem z tą społecznością jest taki, że nie ma konstryktywnej krytyki, zawsze jest jechanie po zawodnikach, klubie, innych użytkownikach itd. Jak wam sprawia to tak wielki ból ludzie, to albo nie interesujcie się sportem w ogóle, albo idźcie kibicować jakimś Realom, czy tam Manchesterowi City. Ja po wczorajszym spotkaniu byłem wściekły, ale wystarczy się z tym przespać i przechodzi. Więc ode mnie taka porada - nie przejmujcie się aż tak porażkami, świat się nie kończy, to tylko piłka nożna, tu chodzi przecież o pozytywne emocje. Dwudziestu dwóch mężczyzn, zarabiających grube miliony, biegających za piłką, kopiących do bramki... i ludzie o to się tak przejmują, obrażają inncych albo jak to niektórzy piszą, niszczy im to życie? Powagi...
Lolo:
Zgadza się. Juve się prześlizgiwało pięknie w kilku spotkaniach. A Napoli mentalnie padło, jeszcze w meczu z Fiorentiną czerwona kartka dla Koulibaly'ego.
Sarri zajechał pierwszy skład totalnie wtedy i przecież Oni ostatecznie tylko na jednym froncie grali (liga krajowa). Dlatego ciekawa jestem, jak będą Smerfy w drugiej części sezonu wyglądały. Brak rotacji to jedna z wad Maurizio.
>>ainam napisał:
>>Fakt, Napoli to zdecydowanie Nasz odpowiednik w Italii
Problemem Napoli było to, że Juve wygrywało wszystko jak leci. Po tym jak ograli Juve "stara "dama" po raz n-y w sezonie zdobyła 3 punkty strzelając gola w doliczonym czasie gry. Z tego co mówił Sarri to zawodnicy Napoli po tym wyniku wyszli na mecz z Fiorentiną już kompletnie zrezygnowani.
Inna sprawa, że Napoli nie miało tyle jakości piłkarskiej co Juve (kasa robi swoje) a Sarri grał cały czas tym samym składem, aż do zaje*ania. I tak długo pociągnęli.
Z mojej strony wojna wynikała że jestem takim przykładowym polaczkiem w sensie u somsiada 3 trofea Champions League nakradł się xd. Ale tak 98 procent z moich haniebnych zachowań to ataki na klub i zawodników a nie użytkowników tej strony xd. 2 procent na Freddiego <3
Arturo:
A nie sądzisz, że nie chodzi o to czy miał rację, czy nie? Przecież mnie nie przeszkadza czyjaś opinia. Uważasz, że gramy fatalnie? Luz. Nie mamy mentalności? Okej. Nie wygramy trofeum przez kolejne 20 lat? Spoko. Nie mam z tym problemu.
Mnie chodzi o formę przedstawiania tych poglądów. Jeżeli dla kogoś wulgaryzmy w ilości tony, epitety i obrażanie innych, czy też Klubu jest do przyjęcia to cóż, nie wnikam.
Dla mnie nie jest. Epatowanie tego typu językiem to jest poziom rynsztoka. Nie akceptuję tego absolutnie i zdania nie zmienię.
Ogółem ktoś liczy ile już ten klub przegrał prawie wygranych meczy (czasem remis = porażka) bo ja już przestałem liczyć ? Ja rozumiem że każdemu zdarza się wypuścić jakieś prowadzenie bramkowe ale sposób w jaki robi to ten klub i regularność to ktoś musi kiedyś książkę o tym napisać.
Tylko, że Destroya ma rację XD
Moje wojny z nim tuż po rejestracji wynikały z tego, że wydawał się chamem i chyba trollem, bo tak negatywnie pisał o klubie, który przecież dobrze sobie radził!
Jednak im dalej w las tym lepiej widać, kto miał rację.
Ten klub ma jakieś frajerskie DNA.
Ale za co ja mam dostać bana ? Znaczy wiem że dostane i kończę już przygodę na tej stronie bo jak napisałem to spotkanie mnie złamało już definitywnie. Jak była jeszcze jakaś sympatia do tego klubu to została zabita 24 października. A gówno zamiast koguta to jest taki uśmiech w kierunku ludzi którzy zniszczyli ten klub i szanse na lepsze jutro.
Freddie już tak ma że jest najbardziej chamskim użytkownikiem tej strony ale wybiela się jak na moim przykładzie
. Ja tylko stwierdzałem i nadal stwierdzam fakt że najprościej w świecie nie zna się na piłce nożnej. Ale burakowi powiedzieć prawdę to nazwie klocem gówna 
Proszę nie rób z siebie ofiary. Nic złego nie napisałem o Tobie, tylko stwierdzam fakt.
Człowiek który rok wcześniej przyjmował na klatę oklepy po 6-0 od liverpoolów za zwijasza bagaża, ma wywalone na klub kiedy ten w końcu zaczyna grać. Przecież to jest paranoja.
Poza tym, jakiś wrażliwy się zrobiłeś. Tyle hejtu co się od Ciebie wylewa na wszystkie strony. Jebanie Levego i piłkarzy to u Ciebie norma i dotknęły Cię takie słowa? Przestań, bo to hipokryzja.
Jasne, łatwiej wyzywać ludzi, którzy Ci nie odpowiedzą. Pozdro 
Freddie widac bardzo lubi mi przypisywac jakies choroby. Ja tobie nigdy nie ublizylem, a ty mi juz nie pierwszy raz. Jak co z glowka nie tego to chyba jednak przez ten klub. Dwa lata temu zblazowanie po ostatecznym straceniu godnosci czlowieczej. Byc prawie nad wszystkimi topowymi klubami i nadal nie wygrac mistrza to trzeba umiec. A zjebac sie jeszcze za arsenal po kompromitacji ze zegradowanymi dzbanami to jest degrengolada, czy jak tam to zwac. A ja moze i fakt psychicznie stabilny nie bylem ale kontroli nie tracilem zeby kogos z uzytkownikow wyzywac.
Fakt, Napoli to zdecydowanie Nasz odpowiednik w Italii ![]()
Najlepiej, że Oni w zeszłym sezonie odpuścili puchary krajowe i europejskie by wygrać Scudetto i.. przegrali je w dwóch ostatnich spotkaniach. Dosłownie, przetrąbili je wygrywając decydujący pojedynek z Juve ![]()
PSG to temat rzeka. Teoretycznie mają wszystko, by wygrywać a tego nie robią. Najlepsza ofensywa, świetny środek gdzie zasuwa Rabiot i Veratti, i nic. Choć wierzę, że Tuchel tam zrobi robotę, potrzeba czasu, jak zawsze.
A teraz czas na najlepszy cytat "
erby z Arsenalem w Lidze Europy nie brzmią źle... Hmm jednak ta Liga Europy może być fajna, bo nawet jakbyśmy wyszli z tej grupy to na więcej niż 1/8 nie możemy liczyć"
Jednak kibice Spurs też są wrakami mentalnymi.
Gdzie to zebrane doświadczenie po somodestrukcji z sezonu mistrzostwa Leicester ? Gdzie zebrane doświadczenie po przegraniu walki o trofeum Premier League z Chelsea ? No i wisienka na torcie gdzie zebrane doświadczenie z Juventusem ? Mecz z PSV mnie już definitywnie wyjaśnił i przestałem mieć nawet minimalne wymagania co do tego klubu.
Nie ma co tego rozbierać na jakieś czynniki pierwsze tylko zrozumieć że to nie jest poważny klub do grania w piłke. Nie wiem z czym na City nie wiem z czym na kogokolwiek. Ten klub nie broni już się niczym. A taki Mourinho wygra jakiś FA Cup i wam się zaśmieje w ryj ponownie.
I na co był ten slogan Champions League tylko u nas ? Na co było wyśmiewanie Arsenalu czy Chelsea ? Się chłopaki sami wyjaśnili tymi 3 spotkaniami. Zaznaczam nie farsa nie Inter nie PSV wywalili Spurs z Champions League. Spurs samo siebie wywaliło. Mentalność wiecznych przegranych rok w rok odbiera im szanse na trofea czy jak w tym przypadku zajście daleko w LM.
>>Szary napisał:
>>Ja ***** tego nie rozumiem. Nie potrafie. Przecież my, ci którzy tu pamietają Sherwoodów, Andre Zwijaszy Bagaży, Redknappów, Ramosów czy Jolów jak wąchaliśmy dupe arsenalu, to powinniśmy się ciszyć nawet samym byciem w tej LM, każdą minutą tej LM, ale nie da się. Ten klub jest niesamowity. I ja wam mówiłem, tylko mówiłem dosłownie, Poch jest wypalony w tym klubie. Czas szukać nowych wyzwań dla niego i zawodników. Rewolucja jak skurwysyn. To samo zblazowanie co ma nnaderowy wzięło mnie ze dwa lata temu już. <br />
<br />
<br />
Tylko wcześniej każdy był w sumie przyzwyczajonym do załóżmy kręcenia się za Arsenalem i staraniem się o top 4, gdzie w sumie LE też było spoko, a wszystko ponadto to była fajna rzecz, bo była zaskoczeniem.
Teraz przyzwyczajenie się zmieniło, bo był najpierw fajny rozwój, stopniowo w górę, można powiedzieć nawet, że pewna stabilizacja w top4, ale... gdzieś zniknął ten stopniowy progres, na tę chwilę wygląda to jak zatrzymanie się w miejscu lub lekkie wycofanie. Stąd te różne reakcje, wiele osób spodziewało się, że jakieś trofeum siądzie, chociaż Carabao, a tu bang. Progres od czasów "
rzed pochowych", że tak to powiem, jest. Ale jedynym udokumentowaniem tego progresu jest właśnie miejsce w tabeli, bez czegoś bardziej namacalnego.
+Levy to jednak Levy.
A Borussia jak zgwałciła Atletico
to jest chyba największa niespodzianka.
Jeżeli dobrze sprawdziłem Flashscore to ostatnio w jednym meczu 4 bramy Atletico straciło 24.05.2014 z Realem, ale to po dogrywce.
W 90 minut z Barceloną, 16.12.2012.
Jak Ty mnie Borussia imponujesz w tym sezonie.
Tylko to strach myśleć o rewolucji, bo jak mówicie kontrakty wygasają, lepsi zawodnicy coraz starsi i im tez się znudzi, podejście Łysego do transferów. Jeszcze ***** skończymy jak jakiś West Ham czy Fulham, albo ***** Leeds XDDDDD
Ten tego to będzie czas który zweryfikuje wielu tutaj. I pokaże kto jest kim. Po prostu zdefiniuje ten serwis na nowo.
Te kilka lat temu, tuz przed przyjściem Alderweirelda jak straconych bramek na koniec sezonu PL mieliśmy po ponad 50 przyrzekłem sobie że nigdy więcej nie powiem złego słowa na LL i trzymam tak do dziś, ale ***** jestem na granicy juz. Już zaczynam sobie przypominać jak w 14 sekundzie meczu z City po jego podaniu straciliśmy gola,a potem złoili nam dupe z 0:5.
To coś co mówiłem od dawna ja, mówił w poprzednim sezonie nnaderowy i w tym sezonie mówił Poczetino. Ta drużyna nie wyciąga żadnych wniosków. Żadnych. Możemy popełnia wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż wciąż i wciąż i nadal się niczego nie nauczymy. Ja ***** tego nie rozumiem. Nie potrafie. Przecież my, ci którzy tu pamietają Sherwoodów, Andre Zwijaszy Bagaży, Redknappów, Ramosów czy Jolów jak wąchaliśmy dupe arsenalu, to powinniśmy się ciszyć nawet samym byciem w tej LM, każdą minutą tej LM, ale nie da się. Ten klub jest niesamowity. I ja wam mówiłem, tylko mówiłem dosłownie, Poch jest wypalony w tym klubie. Czas szukać nowych wyzwań dla niego i zawodników. Rewolucja jak skurwysyn. To samo zblazowanie co ma nnaderowy wzięło mnie ze dwa lata temu już.
A Jancyn nie jest kontuzjowany od dłuższego czasu?
Niech nadchodzi, Poch jest jednym z najlepszych trenerów na świecie, ale jego związek z naszym klubem chyba nic więcej nie wniesie. Nie mówię oczywiście o zwolnieniu za chwilę. Niemniej ten sezon chyba byłoby najzdrowiej, gdyby był ostatnim razem. Nie mówię tego po dzisiejszym meczu, bo tak jak mówię, nie był ten mecz niczym nowym.
Co do polecenia piłkarzy - byłem pewien, że polecą już w tym okienku, a nie polecieli. Chciałbym się tak pomylić raz jeszcze, chociaż w to nie wierzę.
Żeby nie być gołosłownym: https://naforum.zapodaj.net/0a8a68745bf5.png.html
Mnie to rozwala jedna rzecz. Ogólnie użytkownicy strony dzielą się na dwa typy, tych optymistycznych i pesymistycznych.
I cała rozmowa jednych z drugimi, to jest kopiuj wklej w cyklach kilkutygodniowych - jak już coś zaczyna iść, to O wypominają to P. Jak jest wtopa jak dziś, to P wypominają O.
Ja siebie uważam za takiego, któremu bliżej do P, ale też nie jestem jakiś skrajny.
Życzyłbym sobie, egoistycznie dla siebie jakiegoś wstrząsu w tej drużynie. Żeby sezon skończyli albo mistrzostwem, albo w środku stawki. We mnie te mecze przestały wzbudzać emocje, ja dziś nawet nie jestem, zły, rozczarowany, to jest po prostu kolejny dzień w biurze. Jak ogramy City to też mnie to nie ruszy, tak samo jak dostaniemy lepę 4-0. Cykl tej drużyny jest przewidywalny jak Cykl Krebsa.
Jeszcze to samozaoranie z plakatem "the only place to watch Champions League in London". Kończ waść, wstydu oszczędź...