» Tottenham ustalił cenę za Rose'a
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Od dawna mówi się o transferze Danny'ego Rose'a do Manchesteru United. Dziś The Mirror ujawniło kwotę, za którą Anglik miałby odejść.
Manchester United pozyska Danny'ego Rose'a w styczniu, jeśli ci wyłożą na stół 50 milionów funtów.
Menadżer Tottenhamu, Mauricio Pochettino nakazał swoim zwiadowcom rozpocząć polowanie na lewego obrońcę po tym, jak zdecydował, że odsunie reprezentanta Anglii od składu.
Argentyńczyk w swoim zespole chce tylko takich graczy, którzy są w pełni zaangażowani na treningach, na meczach dają z siebie jak najwięcej i czują się częścią tego klubu. Ponadto szkoleniowiec wierzy, że urodzony w Yorkshire Rose, chce wrócić na północ.
Podobny scenariusz opracowano w zeszłym sezonie z urodzonym w Sheffiled Kyle'm Walker'em, który w końcu zeszłego lata dołączył do Manchesteru City za okrągłe 50 milionów funtów.
Obrońca, który zarabia około 65tyś. funtów tygodniowo rozgniewał Pochettino z powodu niezadowolenia, które niejednokrotnie publicznie okazywał, twierdząc najpierw, że jest niedoceniany, by w końcu oznajmić, że jest niedofinansowany.
- Mam odpowiedni wiek i jestem w szczycie swojej kariery. Prawdopodobnie została mi ostatnia szansa na jeden, duży kontrakt.
- Nie twierdzę, że chcę, ale jeśli pojawiłoby się coś konkretnego, nie miałbym żadnych skrupułów.
Pochettino odebrał to jako wyraźną prośbę "chodźcie i zabierzcie mnie stąd" dla United, które śledzi Rose'a od ponad roku.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Ja też nie będę płakał. Ale jak przypomnę sobie jego świetną formę, rajdy, zwycięski gole, nabicie Sterlinga, wszystkie te doskonałe krosy, to szacun. To już trochę przeszłość.
Co do Toby'ego, to wszyscy tu macie rację, przeciąganie tej krzywej sytuacji woła o pomstę do nieba.
Nie będę płakał za Rosem ale nie tylko on po sezonie odejdzie. Levy nie chce sie zgodzić na podwyżkę Alderweirelda chociaż bez niego nasza obrona nie istnieje. Na Eriksena czai się co drugi klub a Alli to zwykły najemnik, który tylko czeka aż któryś z gigantów się po niego zgłosi.
Zabrakło chemii między nim a nowymi zawodnikami. Na dodatek wypadł na długi okres, powstała w tym czasie niezła konkurencja w osobie Davisa. No i jeszcze takie szczęście jakiego doświadczył Walker (zobaczyć jego twitera jak szczerzy zuby), zaświeciło mu lampkę "mi się tyż należy".
Gwiazdeczka, niech odchodzi. Tylko weź ze sobą Sissoko ![]()
