» Tottenham vs Swansea - czyli bicie głową w mur
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Po niespodziewanym zwycięstwie w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund oczekiwania co do formy Tottenhamu zdecydowanie wzrosły. Spurs nie sprostali jednak wymaganiom kibiców i jedynie zremisowali ze Swansea na Wembley.
W "ptasim" pojedynku pomiędzy Kogutami, a Łabędziami faworyt był tylko jeden - Tottenham. Podopieczni Mauricio Pochettino co prawa przeważali nad rywalami pod względem posiadania piłki czy oddanych strzałów na bramkę, jednak kompletnie nic z tego nie wynikło. Stwarzanie klarownych sytuacji przychodziło Spurs w największych trudach, a ich gra po prostu przypominała bicie głową w mur.
Kibice na Wembley, czy też przed telewizorami doświadczyli okropnie nudnych 90 minut. Najciekawszy moment spotkania miał miejsce w drugiej części spotkania. Heung-Min Son znalazł się z piłką w polu karnym i zdecydował się na uderzenie z ostrego konta. Jego strzał został obroniony przez Fabiańskiego, jednak piłka trafiła prosto pod nogi Sissoko. Francuz popisał się przeglądem pola i podał do Harry'ego Kane'a, który od razu uderzył na bramkę rywali. Futbolówka odbiła się jednak od poprzeczki i wyleciała poza boisko.
Remis ze Swansea oznacza, że Koguty mają obecnie na swoim koncie 8 punktów i zajmują piąte miejsce w tabeli. Tottenham kolejne spotkanie rozegra już w najbliższy wtorek - z Barnsley w ramach Carabo Cup. W sobotę natomiast w Premier League dojedzie do derbów Londynu z West Hamem United.
Tottenham: Lloris (C), Trippier, Alderweireld, Sanchez, Vertonghen, Dier, Sissoko, Eriksen, Son, Dele, Kane.
Swansea: Fabianski, Naughton, van der Hoorn, Fernandez (C), Mawson, Olsson, Clucas, Sanches, Carroll, Ayew, Abraham.
Przypominamy o naszym konkursie w Fantasy Premier League, w którym nagrodzeni zostaną trzej zwycięzcy!
Koszulkę i plecak funduje sklep z oryginalnymi koszulkami piłkarskimi ISS-sport. Flagę Tottenhamu sponsoruje sklep z gadżetami kibica Fanzone.pl.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>Szary napisał:
>>Głupie jest żałowanie że nie ma takich zawodników w klubie jak Njie czy Jancyn. Jak oni na warunki Tottenhamu nie byli tym kim są, to nie ma czego żałować.
A kto tu pisze ze żałuje odejścia Jansena ? Strzelił gola, ot suchy fakt. Niech se tam strzela ile wlezie.
Komornik po raz kolejny się z Tobą zgadzam! Wręcz z ust mi to wyjąłeś szkoda że jeszcze o Soldado i Adebayorze nie piszą, czy Lennon jest na odwyku czy nie.
Co do meczu brak kreatywności jaką dałby może dembele przesądził o wyniku. Po raz setny się powtórzę nie ma nikogo (oprócz eriksena) kto wziąłby się za rozgrywanie piłki. Zawodnicy stali w miejscu i czekali aż się to jakoś potoczy. Niestety jak przeciwnik stawia mur to trzeba mur rozklepać, a nie stać i dośrodkowywać z boku albo czekać aż ktoś będzie miał przebłysk. Boli mnie to że klub nie potrafi sklepać jednej akcji. Nikt mnie nie przekona do koreańca, Alli w meczu ma przebłyski i ot cała nasza kreatywność. Zastanawiam się jak to by było gdyby eriksen i dembele mieli kontuzje, jak by przód wyglądał.
Zresztą Panowie i Panie jak ma to wszystko wyglądać dobrze, jak nasza ławka woła o pomstę do nieba.. Zmiennik powinien dać kopa, rozruszać ofensywę albo uszczelić defensywę a my kogo mamy? Sissoko, Llorente, Aurier? Winks, Foyth, KWP? Wybaczcie mi ale cały sezon 1 garniturowym składem nie będziemy grali, a jak zagrają rezerwy skoro pierwszy skład nie potrafi wygrać ze Swansea czy Burnley? Strach pomyśleć.
Poch wczoraj dużo pozmieniał w trakcie meczu, ale wyszło to wszystko negatywnie. Po przerwie dał Trippiera na lewą a Sissoko na prawą co po chwili wszedł za nie go Aurier. Trzeba było go od razu ściągnąć, żeby Aurier wkręcił się w ten mecz. A co do Sissoko to on ma jakieś takie niezdarne/niepewne ruchy.
Również wystawił potem Llorente i graliśmy dwoma napastnikami. Ale powinien ściągnąć Alli'ego a nie Son'a. . .
A wczoraj definitywnie brakowało Dembele który mógłby przykleić piłkę do nogi i przebić się z nią przez ten głupi mur. Oczywiście mieliśmy od tego Alli'ego, ale on nie sprostał tym zadaniom tracąc co chwile piłkę.
Poch w ogóle wie, że można zmienić 3 graczy? Powinniśmy ich częściej zmieniać i wcześniej.
A o wygranym meczu z BVB zdecydowała pierwsza bramka.
Lamela, Rose wracajcie ![]()
Moim zdaniem ten mecz przegraliśmy głównie przez Maurycego.
Zaczynając od egzotycznego ustawienia Sona na lewym wahadle, przez wystawienie Sissoko w pierwszym składzie, po słabe i spóźnione zmiany.
Z tego co wiem to Kyle Walker-Pieters grał głównie na lewej stronie obrony (ostatnio u nas grał na prawej, ale to z wiadomych względów).
Jeżeli zatem Poch tak bardzo chciał grać trójką obrońców + wahadłowymi, to dlaczego nie dał nominalnego zawodnika na tę pozycję, z tak mało wymagającym (przy bronieniu się) rywalem jakim jest Swansea?
Druga sprawa. Dlaczego Sissoko wyszedł w pierwszym składzie? Z tego co zauważyłem to grał na pozycji, którą obsadzał Winks. Dlaczego nie wystawiamy młodego, tylko gramy tym parodystą?
Sissoko z Evertonem prezentował się co najmniej dobrze, ale w tym meczu przeszedł samego siebie pod względem braku produktywności.
Kolejna sprawa. Zmiany.
Ściągamy jednego z najlepszych na boisku - Sona, a zostawiamy Alliego, który przez cały mecz sobie spacerował i tracił tylko piłki.
Sissoko powinien być ściągnięty od razu po pierwszej połowie po takiej tragedii jaką zaprezentował.
Brak wpuszczenia Dembele na boisko to skandal. Jedyny gościu, który uspokoiłby ten pierdolnik pod polem karnym Swansea nie podniósł dupy z ławki. Potrzebowaliśmy kogoś, kto minąłby rywala 1 na 1 i szybko rozegrał akcję na jeden kontakt. Dembele byłby idealny.
To tyle. Co do Swansea to podobał mi się bardzo Renato Sanchez (grając w defensywie) no i Fabiański klasa sama w sobie, to co bronił Kane'owi to majstersztyk.
Coś się dzieje z naszą taktyką... Wygrana z Borussia i Evertonem to mecze, w których mieliśmy mniejsze posiadanie piłki. Z Chelsea, Burnley i Swansea dominowalismy, ale nie potrafiliśmy tego przełożyć na wynik, (Newcastle nie liczę, bo grali w 10).Poch musi wyciągnąć wnioski, zastanawiam się czy gra trójka w środku obrony jest na każdy mecz. Z drugiej strony nie mamy klasycznych skrzydłowych zatem szerokie 4-2-3-1 też nie może być. Jak przeciwnik zagra głęboko, to jesteśmy lekko pogubieni, niby dominujemy a brakuje pazura
Moim zdanjem nasz trenejro przekombinowal. Na takich murarzy w srodku pola potrzebny byl Dembele krtory potrafi kiwnac, minac rywala i stworzyc przewage z przodu, a ten wstawil drewnianego Sissoko. To samo z lewym wahadlem - czemu nie gral bedacy oststnio w super formie Davies ? Po zmianie ustawienia na lewej gral Trip ktory nie stwarzal tam zadnego zagrozenia.
Ja rozumiem, ze Foyth jest w hierarchii przed CCV i wcale mnie to nie dziwi, bo po tym, co Amerykanin wyczynial w okresie przygotowawczym wypożyczenie wydawalo się jedyna rozsadna opcja, ale pytam, dlaczego grając 3 obrońcami i majac Daviesa na lawie, który w kadrze jeszcze niedawno gral jako srodkowy obronca i w razie kontuzji jednego ze stoperow mogąc przejść na 4 obroncow nie ma na lawie ani KGN ani KWP, którzy mogliby być niewątpliwie lepsza opcja na ostatnie minut.. KWP to takie wahadlo typowe, ale na skrzydle tez go można sprawdzić.. Aurier to jednak obronca, choć oczywiście nie odmawiam mu umiejetnosci ofensywnych, ale po wejściu Llorente nie było za bardzo kogo wpuscic w tej sytuacji.. Wiem, był Davies, który ostatnio się wyrobil z przodu i sporo asystuje, ale jego tak jak mowie trzymałbym jako alternatywę na środek obrony, byli Dembele i Winks, którzy nietuzinkowymi zagraniami mogli roztrzygnac losy meczu, ale oni tez nie weszli.. brakowało mi na koniec kogos na skrzydlo, szybkiego, przebojowego..i w ogole samo to, ze Poch nie zrobil 3 zmiany wola o pomste do nieba jak dla mnie..
Skończcie już nudzić z tym Wembley... W środę pokazali, że na Wembley da się wygrać i to z lepszą od siebie drużyną. Tottenham zawsze ma problem z murarzami, a jak się jeszcze do tego doda nieskuteczność i dzień konia Fabiańskiego (który to już raz - chyba gen Arsenalu się mu aktywuje z nami), to są takie efekty.
Ale akurat Toby wchodzi prawa stroną, tą Sissoko ale mniejsza o to. Jedna z niewielu sytuacji gdy udało sie rozbić mur to wejście Vertsa w 1.pol i wolny, i teraz wejście Tobyego. Potrzebujemy takich wejść i przyspieszenia akcji. Swansea broni sie w 11, trzeba ryzykować
>>Rusek napisał:
>>A zobacz gdzie Toby podchodzi, nie podoba mi się to.
A mamy jakiś wybór?

