» Tottenham wiceliderem! Skromne zwycięstwo z Boro!
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham pokonał Middlesbrough na Riverside Stadium 2:1. Dwa gole dla Spurs zdobył Heung-Min Son.
Pierwsza połowa przebiegła idealnie dla zawodników Tottenhamu. Już w 23' minucie Koguty prowadziły na wyjeździe dwoma bramkami i nic nie wskazywało na to, że sytuacja się odmieni.
Pierwszego gola w 7' minucie spotkania zdobył Heung-Min Son. Koreańczyk otrzymał podanie od Vincenta Janssena i będąc w polu karnym zmylił obrońcę rywali. Skrzydłowy oddał lekki strzał, a Victor Valdes nie zdołał zatrzymać piłki.
Heung-Min Son podwyższył wynik spotkania zaledwie kilkanaście minut później. Skrzydłowy przebił się z piłką na lewej stronie i oddał mocny, precyzyjny strzał zza pola karnego. Piłka trafiła do bramki idealnie przy słupku.
W drugiej połowie Tottenham nie nacierał już tak mocno na rywali. Middlesbrough zdołało zdobyć gola kontaktowego w 65' minucie meczu. Stewart Downing dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a Benjamin Gibson wygrał pojedynek główkowy z Sissoko i trafił do siatki.
Wynik nie zmienił się już do końca spotkania i to Tottenham zgarnął 3 punkty. Koguty tym samym awansowały na drugie miejsce w tabeli wyprzedzając Everton, który przegrał z Bournemouth 0:1.
Następne spotkanie Tottenham rozegra we wtorek. Zawodnicy Spurs pojadą do Rosji, gdzie zmierzą się z CSKA Moskwą w ramach Ligi Mistrzów. W niedziele natomiast na White Hart Lane przyjedzie lider Premier League - Manchester City.
Tottenham
Lloris (C); Walker, Alderweireld, Vertonghen, Davies; Wanyama, Alli; Sissoko, Eriksen, Son; Janssen
ławka:
Vorm, Carter-Vickers, Trippier, Wimmer, Winks, Nkoudou, Lamela
Middlesbrough
Valdes, Barragan, Chambers, Gibson, Friend, De Roon, Clayton, Stuani, Ramirez, Downing, Negredo
ławka:
Guzan, Ayala, Rhodes, Fischer, Nsue, Forshaw, Traore
Dla tych, którzy chcieliby stworzyć swoją wymarzoną jedenastkę Premier League, ruszamy z kolejnym sezonem w lidze Tottenham24.pl w Fantasy Premier League.
Kod naszej ligi to 471307-162855. Nie znasz FPL? Musisz poznać! Zarejestruj się klikając TUTAJ i dołącz do naszej ligi.
Udział w naszej lidze mogą wziąć wszyscy chętni gracze, jednakże rejestracja będzie możliwa do końca sierpnia. Każdy, kto zarejestruje się później, nie będzie brany pod uwagę przy ostatecznej klasyfikacji.
W tym sezonie dla dwóch najlepszych graczy naszej ligi przewidujemy nagrody rzeczowe
Za pierwsze miejsce zwycięzca otrzyma KOSZULKĘ TOTTENHAMU
Za drugie miejsce nagroda to RĘCZNIK TOTTENHAMU
Obie nagrody ufunduje partner serwisu Tottenham24.pl, sklep Iss-sport.pl, który posiada najbogatszą ofertę koszulek i gadżetów piłkarskich.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Ale czuje wpierdol dziś. Jak czytam że mimo braków które nie pojawią się dziś w Moskwie jesteśmy silni to jakoś wierzyć mi się nie chce. Na dodatek patrzę, a tam CSKA bez porażki w tym sezonie. Nie zgarniamy 3 punktów dziś to się przyzwyczajajcie że między grupowymi rywalami z LM mamy w lidze rywali z top 4 i będzie kurewsko ciężko.
Na City pewnie wrócą(oczywiście z wyjątkiem Harrego)
Lloris; Davies, Vertonghen, Alderweireld, Walker; Wanyama, Alli ( Winks); Son, Eriksen, Lamela; Janssen.
Ale lipa, nie ma kogo hejtować. Wczoraj z wiadomych przyczyn niezłą szyderke sobie ze mnie urządzili. Dżej gimbus z tym sraniem do mordy tylko potwierdza że jest gimbem. Wy się ***** módlcie żeby każdy kogo hejtuję się ogarniał. To będę przyjmował zamówienia kogo mam cisnąć.
Mecz klasyka w wykonaniu Spurs - zamiast dobic slabiutkiego rywala, to przypadkowy gol dla franerow i nerwowka do koncowego gwizdka. Boro to byla dzis porazka i strata punktow z takimi dzbanami nie do pomyslenia. Martwi postawa Vincenta - niby biega, stara sie a efektu zero (w ciagu pierwszych 30 minut moze trzy razy kopnal pilke). Czyzby 20 milionowy niewypal, oby nie. Fajnie za to sie rozkrecil Son. Oby za tydzien gotowi byli to gry Eric, Moussa i Danny -MC we're coming for you 
Skład na boro spoko. Fajnie, że w końcu Wimmer i Nkoudou na ławce. Lamela odpoczywa, oby nie musiał wchodzić. Tylko 3 punkty bo czerwone diabły straszą.
