» Walczący do końca!
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham po raz kolejny w samej końcówce wyszarpał zwycięstwo z ekipą Burnley. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem. Spurs, pomimo świetnych okazji do zdobycia bramki, w których znaleźli się Lamela, Son czy Alli, długo nie potrafili wyjść na prowadzenie. The Clarets skutecznie bronili się całym zespołem. W samej końcówce po długiej piłce Alli zgrał piłkę do Kane'a, ten przyjął futbolówkę i wysunął ją Eriksenowi. Duńczyk pewnym strzałem wyszarpał wygraną dla Kogutów!
Tottenham 1:0 Burnley
Eriksen (90+1 min.)
Tottenham: Lloris - Trippier, Alderweireld, Davies, Rose - Sissoko, Skipp (Son 75 min.) - Lucas (Eriksen 65 min.), Alli, Lamela (Llorente 82min.) - Kane
Ławka rezerwowych: Gazzaniga, Walker-Peters, Eyoma, Winks, Eriksen, Son, Llorente
Burnley: Hart - Taylor, Mee, Tarkowski, Long, Bardsley - Brady, Cork, Westwood, Lennon (Vokes 90+3 min.) - Barnes (Wood 80min.)
Ławka rezerwowych: Heaton, Lowton, Vokes, Wood, Hendrick, Gibson, Vydra
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>Mortal napisał:
>>Slicznie ten stadion wygląda i będzie dobra atmosfera, bo trybuny chyba tak blisko boiska jak to możliwe.<br />
<br />
Z tych wszystkich filmików co, są wysyłane najbardziej mnie fascynuje jeden z tych co malko wysłał - A konkretnie ten z piwem - Wyjaśni mi ktoś na jakiej zasadzie to piwo jest tam nalewane? XD
https://twitter.com/AlasdairGold/status/1074376340659408897?s=19 xD
Slicznie ten stadion wygląda i będzie dobra atmosfera, bo trybuny chyba tak blisko boiska jak to możliwe.
Z tych wszystkich filmików co, są wysyłane najbardziej mnie fascynuje jeden z tych co malko wysłał - A konkretnie ten z piwem - Wyjaśni mi ktoś na jakiej zasadzie to piwo jest tam nalewane? XD
http://tottenham24.pl/news/Blamaz-na-White-Hart-Lane-2318#comment-id-5156
Hahaha trzeci moj komentarz na stronie i już oceny wystawiałem
jakiś trzepniety jestem na tym punkcie.
No i wynik. Tak kiedyś wyglądały mecze z top 6 jak ktoś nie oglądał wtedy. Notoryczne kompromitacje.
>>Lolo napisał:
>>Nie wiem czemu ale nie lubię tego określenia "dzban", jakoś tak gimbazą zalatuje <img src=
Jakoś się trzeba odmładzać
a tak serio, to ja lubię to określenie. A jak widzę Leno to pierwsze słowo, które mi do głowy przychodzi. Toż ta piłką leciała wieczność, nie wiem jak można było tego nie złapać.
Kurde, Mane.
Ja też tego nie rozumiem, ale opieramy się jedynie na doniesieniach medialnych i konferencjach prasowych w tej sprawie.
Jednego jestem pewna - nic nie dzieje się bez przyczyny. Z jakiegoś powodu Reo sprzedaliśmy a inni młodzi wskoczyli do pierwszej drużyny.
Odnoszę się do wprowadzania Sterlinga, czy Parrotta do 1 składu, po odejściu Fernando. Jak już mamy wprowadzać młodych na ławkę, to nie rozumiem, czemu tego pieprzonego Reo się pozbyliśmy, tak samo nie rozumiem, czemu Łubudubu siedzi 2 rok na trybunach.
Zdziwiła mnie ciutkę decyzja Reo i klubu, no ale właśnie - przecież sztab na czele z Mauricio wie najlepiej, jak było. To Oni są na codzień z piłkarzami i potrafią ocenić co w trawie piszczy.
Zaufanie do trenera polega między innymi na tym, by nie kwestionować każdej Jego decyzji tylko dlatego, że się z nią nie zgadzamy.
Co wy macie z tym Griffithsem? Ja na prawdę bardziej wierzę Maurycemu i trenerom z akademii, niż przeczytanym przez Ciebie statystykom na flashscorze.
Ludzie w dzisiejszych czasach za dużą uwagę przykuwają do statystyk (głównie tych z bramkami).
Na prawdę uważasz, że gdyby miał jakieś szanse na grę u nas to puścilibyśmy go do Lyonu? To nie jest Real, żeby wyciągać od nas najbardziej utalentowanych grajków.
O wczorajszym biciem w mur napiszecie i napisaliście już wszystko. To był dobry dzień , zaczynamy wygrywać te najważniejsze z poziomu mentalnego mecze, każdy jeszcze pogubi punkty, będzie ciekawie. Dopełnieniem meczowego dnia zwycięstwo U23 na szejkach po dwóch trafieniach Sterlinga - notabene Poch już o nim wcześniej wspominał , przy odejściu Llorente (dał wczoraj niesamowite wejście, dla mnie kluczowe,wymusił błędy w powietrzu tych murarzy) to pewnie będzie kolejny wchodzący nasz młody prospekt! A w tle chyba największy obecnie talent Parrott z U18. Mlodość idzie po swoje! Za wczoraj duży props dla Olka Skippa 
Już jestem z powrotem ! Nie było ostatnio głowy do pisania ale 5 godzin temu zostałem ojcem i teraz mam czas naskrobać jakiegoś posta.
Mecz z gatunku tych, które w poprzednich sezonach remisowaliśmy. Rywal murarz i nieskuteczność z przodu. Lamela lub Son mogli kilkukrotnie otworzyć wynik i nie byłoby nerwówki. Cieszy walka do końca i zróżnicowane akcje ofensywne a nie wrzutki do nikogo przez ostatnie 30 minut. Każdy mecz chłopaki grają jak o życie i dobrze. W końcu Pochettino poszedł po rozum do głowy i nie zajeżdża tej samej 11stki tylko umiejętnie korzysta z rotacji. Przy braku transferów nawet Foyth, Gazzaniga czy Skipp mogą być opcją dla odpoczynku kogoś z podstawy. Szkoda tylko, że Kane nie odpoczywa częściej ale pewnie też sam otwarcie mówi, że nie potrzebuje i chce grać. Teraz całe siły na Arsenal. Mają dzień mniej na odpoczynek i trzeba to wykorzystać. Innej opcji nie widzę.
Ale fajna wygrana. Wiecie dlaczego ? Uwielbiam jak przyjeżdża taki murarz co nie umie grać w piłkę, potrafi tylko przeszkadzać, wybija piłkę po autach, gra na czas od 1 minuty i w końcu dostaje gola na 0:1 w 90 minucie. Boli to takiego dzbana podwójnie bo już był tak blisko, już prawie się udało a tu myk - komplet punktów dla przeciwnika ![]()
Są jacy są, z takimi też trzeba wygrywać. Grunt, że nam się to udało. Ciekawe jak jutro hegemon odpowie w meczu z United.
Ogólnie dziś był taki mecz, że lepiej było patrzeć jak się galaretka ścina w kuchni, ale 3 punkty są. Zdobywamy nieoczywiste mecze, a to jest bardzo miła odmiana względem zeszłych sezonów.
Ja mam ciutkę zrozumienia dla takich ekip, no ale fakt - wyjść na murawę z założeniem, że nie chcą strzelić gola tylko okopać się we własnym polu karnym, no to hm.
Świetna passa trwa, cieszę się. Podoba mi się to, że walczymy do końca i jak widać, to się opłaca.
Powiedziałem do dziewczyny w przerwie, że za tą murarkę i czasownictwo Burnley powinno zostać skarane golem na 1:0 w doliczonym czasie, ale nie chcę tego dla własnego zdrowia.
Faktycznie stan przedzawałowy był ale był też cios w tych frajerów. Won do Championship!!!
W tamtym roku to samo mówiłem po spotkaniu z WBA i los ich ukarał. Oby tym razem było tak samo. Obrzydliwa drużyna, nie chcę takich w PL!
