» Zwycięstwo okupione stratami - Burnley 0:2 Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham w meczu na Turf Moor pokonał Burnley 2:0. Zwycięstwo Spurs w drugiej połowie zapewnili Eric Dier i Heung-Min Son. Koguty tym samym utrzymały drugie miejsce w tabeli i zmniejszyły stratę do Chelsea na 7 punktów.
Pierwszą połowę meczu z Burnley można podsumować bardzo krótko - było to 45 minut stracone z życia. Obie strony nie stworzyły sobie zbyt wielu okazji, a gra rozgrywała się głównie w środku pola. Co więcej, aż dwóch zawodników Tottenhamu musiało opuścić boisko z powodu kontuzji. Victor Wanyama ucierpiał w starciu z jednym z rywali i przez uraz pleców nie był w stanie kontynuować gry. Harry Winks natomiast przewrócił się przy linii bocznej i na noszach został zniesiony z boiska.
Początek drugiej połowy również nie należał do najlepszych, jednak z czasem gra się ożywiła. W 66' minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, obrońca Burnley wybił piłkę prosto pod nogi Erica Diera, a ten z bliskiej odległości z łatwością trafił do bramki.
Gra Tottenhamu poprawiła się w szczególności po wejściu na boisko Heung-Min Sona. W 77' minucie Christian Eriksen odebrał piłkę rywalowi i podał do Dele Alliego. Anglik będąc w polu karnym podał do nabiegającego na dłuższy słupek Sona. Skrzydłowy nie miał prawa się pomylić i zdobył gola strzelając do niemal pustej bramki.
Tottenham mógł podwyższyć jeszcze prowadzenie, jednak w jednej z akcji nieznacznie pomylił się Dele Alli. Wynik nie zmienił się już do końca spotkania i to właśnie Koguty zainkasowały trzy punkty.
Spurs z dorobkiem 62 punktów zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli i na 9 kolejek przed końcem tracą do Chelsea 7 "oczek". Swoje kolejne spotkanie podopieczni Mauricio Pochettino zagrają już w najbliższą środę - zawodnicy Tottenhamu pojadą na Liberty Stadium, gdzie zmierzą się ze Swansea City.
TOTTENHAM
Lloris (C), Trippier, Dier, Alderweireld, Vertonghen, Davies, Wanyama, Winks, Eriksen, Dele, Janssen
ławka: Vorm, Carter-Vickers, Walker, Dembele, Sissoko, Nkoudou, Son
BURNLEY
Heaton; Ward, Mee, Keane, Lowton; Hendrick, Barton; Arfield, Boyd; Barnes, Gray
Dla tych, którzy chcieliby stworzyć swoją wymarzoną jedenastkę Premier League, ruszamy z kolejnym sezonem w lidze Tottenham24.pl w Fantasy Premier League.
Kod naszej ligi to 471307-162855. Nie znasz FPL? Musisz poznać! Zarejestruj się klikając TUTAJ i dołącz do naszej ligi.
Udział w naszej lidze mogą wziąć wszyscy chętni gracze, jednakże rejestracja będzie możliwa do końca sierpnia. Każdy, kto zarejestruje się później, nie będzie brany pod uwagę przy ostatecznej klasyfikacji.
W tym sezonie dla dwóch najlepszych graczy naszej ligi przewidujemy nagrody rzeczowe
Za pierwsze miejsce zwycięzca otrzyma KOSZULKĘ TOTTENHAMU
Za drugie miejsce nagroda to RĘCZNIK TOTTENHAMU
Obie nagrody ufunduje partner serwisu Tottenham24.pl, sklep Iss-sport.pl, który posiada najbogatszą ofertę koszulek i gadżetów piłkarskich.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Tygodniówka ma tyle, że klub, który może zaoferować wyższą ma większe szanse na sprowadzenie lepszych piłkarzy.
W Chinach płacą najwięcej. Tak. Ale ilu piłkarzy w kadrze klubów z Chin są tacy piłkarze, którzy zarabiają krocie...?
Naprawdę nie chcę być sarkastyczny, ironiczy, ani złośliwy, ale wierzę, że jednak widzisz różnice.
Chyba każdy oczekuje golenia ogórków i równorzędnej walki z najlepszymi.
I teraz tak. Jeśli śledzisz wyniki PL i na przykład obstawiasz trochę zakładów, to wiesz, że nie jest to najłatwiejsza liga do trafiania nazywanych przez niektórych "
ewniaków". Bardzo często się zdarza, że taki ogórek wygrywa z kimś dużo silniejszym i Tottenham nie jest tu jakimś wybitnym przykładem. Zresztą jeszcze nie tak dawno nie był nawet takim pewniakiem w żadnym meczu, bo forma często była, jaka była. A pewnymi zwycięstwa byli tylko tacy, którzy najbardziej krzyczeli po przegranym meczu.
A co do równorzędnej walki z najlepszymi, to... wystarczy spojrzeć na tabelę.
Jeśli spojrzysz szerzej i sprawdzisz nie tak odległą historię wyników Tottenhamu, powiedzmy sprzed 20-25 lat, to zobaczysz, jaki progres jest w tym klubie.
Obiektywnie patrząc, to nawet większy niż powinien być przy tylu nieudanych transferach![]()
A teraz mecz.
Pozdr.
A co ma tygodniówka, do gry w piłkę. Jeśli w Chinach płacą najwięcej, to znaczy, że są najlepszymi drużynami na świecie? No raczej nie. Trzeba mierzyć siły na zamiary i ja wcale nie oczekuję mistrzostwa ani LM od Tottenhamu. Ja oczekuję golenia ogórków i równorzędnej walki z najlepszymi.
To chyba ty nie rozumiesz, że nie jesteśmy żadnym MU czy Realem, żebyśmy byli w stanie wszystko wygrywać. Powiem więcej nasz najlepszy zawodnik Kane zarabia 100k tygodniowo, a przeciętny Shaw z MU 130k. Ale jak szlachta wybiera klub, to nawet by oczekiwała, żeby właśnie taki Sunderland wszystko nawet wygrywał
Bierzesz sobie tabelę PL, szukasz nazwy, której nie potrafisz napisać.
Teraz trudniej - zaznaczasz tą nazwę przy pomocy lewego przycisku myszki, później lewy przycisk i wciskasz "kopiuj".
Wracasz tu gdzie piszesz swój ambitny tekst i znowu prawy przycisk - "wklej".
Ale jakiego kur*a sukcesu? Jakie sukcesy/trofea osiągnął Tottenham w waszym świadomym życiu. Co wy za przeproszeniem pieprzycie? Sukcesy to osiągał Manchester United i Chelsea w ostatnim czasie. Mi to się czasem wydaje, że większość ludzi to tu nie ma ambicji i wymagań. Tottenham bujałby się na 13-tym miejscu, to też by było w sumie ok. Po co wymagać zwycięstw ze Swansea, Watfordem czy AFC Niepotrafięnapisaćnazwy. Wygrają to wygrają, przegrają to przegrają, a **** tam nieważne. Tottenham jest na takim etapie rozwoju klubu, że trzeba zacząć wymagać jak od klubu z TOPu.
Ale się przyjebujecie do Twardego, toż jak ma ochotę komentować jak grają do dupy to niech tak robi, co Wam do tego. To normalne, że po tragicznych meczach więcej komentarzy się nasuwa niż po tych dobrych. Mi tam zawsze ulży jak ich wysusze do zera po takich meczach jak pierwszy z Gent (ciągle boli). Zluzujcie trochę, akurat Koguty często zasługują na zjebkę
>>Twardy2 napisał:
>>@ Rusek<br />
Oczywiście, że jak będzie kupa a nie gra to przyjdę. Jeśli zagrają jak z Chelsea na Stamford, to nie można mieć pretensji do całej drużyny tylko do jednego zawodnika - wtedy Diera. Natomiast jeśli oddadzą 7 strzałów w ciągu 90 minut, w tym 2 celne, które bramkarz złapie w koszyczek, to tak wtedy trzeba się przypierdolić do "gry".
Kretyn
@ Rusek
Oczywiście, że jak będzie kupa a nie gra to przyjdę. Jeśli zagrają jak z Chelsea na Stamford, to nie można mieć pretensji do całej drużyny tylko do jednego zawodnika - wtedy Diera. Natomiast jeśli oddadzą 7 strzałów w ciągu 90 minut, w tym 2 celne, które bramkarz złapie w koszyczek, to tak wtedy trzeba się przypierdolić do "gry".
Ja Clementa pochwaliłem tutaj na tott24 i od razu zaczął grać. Jeszcze ***** na dodatek wczoraj do spółki z Juve spierdolił mi kupon fajny za ponad 5 baniek. Nie wyobrażam sobie że nasi nawet z takimi brakami kadrowymi nie odjebią tych parodystów.
Co do wczorajszego wyniku szlagiera, ja nastawiam się na top 4 i mnie interesuje tylko 0 punktów dla arsenalu. Chcę aby nasi w końcu po ponad dwóch dekadach przeskoczyli ich. Oczywiście wczoraj zostałem zjebany na twitterze przez ludzi którzy mierzą wyżej.Ja po prostu mam taką zasadę, żeby temu klubowi za wysokich poprzeczek nie nakładać. 11 punktów na 8 kolejek przed końcem z o jednym meczem rozegranym więcej to dobra zaliczka, ale ja jeszcze się nie napalam. Wiem co ten klub potrafi odjebać.
Wicemistrzostwo brałbym w ciemno, ale w środę trzymać kciuki za naszych i City to może się jeszcze emocje zrobią na końcówkę sezonu, pomarzyć można. Prawda jest taka, że od kilku tygodni gramy zdecydowanie najlepszą piłkę w lidze, to już nie jest wyskok dobrej kolejki, ale reguła. Wiadomo, Tottenham to Tottenham, wszystko może paść w jednym momencie, ale na razie mamy powody do zadowolenia, nawet kontuzje nas nie zatrzymuja. Swansea musowo 3punkty, Son od początku na 9, pewnie pokręci ładnie tymi parodystami z obrony Swansea. Terminarz mamy dość prosty, oby tylko Wanyama na dłużej nie wypadł. Piękne czasy dla naszego klubu, aż uśmiech nie schodzi z twarzy
Na Emirates wynik chyba doskonały, choć to ocenimy po skończeniu sezonu.
Nic wieszczyć nie można, Che wtopiła, ale i my zaraz wtopimy (wtedy przyjdzie Twardy) bo tak w piłce jest. W każdym razie ja liczę na 9 lub 10 pkt w tych czterech "łatwych" meczach.
Za to sprawa top 4 jest już dla mnie jasna: Che, Tot, MC, Liv, najprawdopodobniej w tej właśnie kolejności.
Co piękny kwiecień się zaczął! COYS
PS. Czemu tak tu cicho po tak doskonałej kolejce???
Pivi
Janssen do strzelenia bramki w drugiej połowie był najgroźniejszym zawodnikiem. Oddał dwa trudne strzały, które obronił bramkarz i był nadspodziewanie aktywny, nawet w obronie.
Patrząc na grę Chelsea w ostatnich tygodniach, jestem pewien, że w kwietniowych meczach (United, Bournemouth, City, Southampton, Everton) The Blues stracą najmniej cztery punkty, a podejrzewam nawet, że więcej. Pytanie brzmi - jak zareagują na to Manchester City i Tottenham. My mamy naprawdę nietrudny terminarz w tym miesiącu - Swansea, Watford, Bournemouth, Crystal Palace, Arsenal. Jestem pewien, że jeśli w pierwszych czterech meczach zdobędziemy komplet 12 punktów, różnica do Chelsea zostanie zmniejszona do dwóch, trzech punktów. W takiej sytuacji na Stamford zaczęłaby się nerwówka i maj byłby naprawdę emocjonujący, tym bardziej, że nie możemy zapominać o City. Jeśli wygrają z Arsenalem i za tydzień Chelsea - ich strata, bez względu na pozostałe wyniki, już w kolejną niedzielę będzie wynosić sześć punktów do lidera.
Tottenham? Cóż. Można być optymistą i myśleć o wygraniu czterech kolejnych spotkań z rywalami przeciętnymi. Mogę sobie jednak wyobrazić - znając ten klub - sytuację, w której te cztery spotkania wygramy, a potem na derby dostajemy 0-3 od Arsenalu i różnica z dwóch punktów straty i dogonienia Chelsea na wyciągnięcie ręki wzrośnie do pięciu i morale w drużynie spadną do podobnego poziomu, co w poprzednim sezonie, co spowoduje spadek na miejsce niższe, niż drugie.
Tak to widzę - wóz albo przewóz.
Pięknie ! 
Zamiast tonąć bez Hary'ego tracimy dystans, heh kto by się spodziewał
Poch w szatni chyba podał wynik chelsea 
Jedna ciekawostka co do sissoko, przy żadnej z bramek klepiąc po plecach "kolegów" nawet się nie uśmiechnął, albo ma taki glupi wyraz twarzy i jest ponurakiem na codzień i w szatni, albo primadonna obrażona ze tak mało gra i wisi mu kalafiorem wynik drużyny...
Ale mnie ten klub zaczyna imponować. Wiecie, jesienią mieliśmy kryzys przez 2 miesiące i w sumie przez ten czas tylko raz wygraliśmy i to chyba w COC. I wtedy nie było chyba Kejna i Alderweirelda. Teraz nie ma Kejna i miałem pełne spodnie jak wyleciał w meczu w którym wcale nie musiał grać. Teraz dwa mecze ligowe później bez Kane mamy 6/6 punktów. To jest ***** jakiś kosmos. Ja sobie nie wyobrażam 3 lata wstecz i jeszcze dalej, że wypada nam takie ogniwo, mało ***** tego, wypadają nam dwa kolejne ogniwa podczas meczu, a my wygrywamy na wyjeździe z drużyną która ponad 90% wszystkich swoich punktów zdobyła w domu. W pale się nie mieści co za metamorfoza. Co za czas by żyć.
Teraz tylko czekać na raporty zdrowotne.
Jeszcze Chelsea wdupiła, i MU remis
wyborny 1 kwietnia.
Ja to widzę tak - Walker za Daviesa, Vertonghen na lewą obronę i przejście na 4-2-3-1 z Walkerem na prawym skrzydle.
No ja sobie myślę, że Pochettino trochę zlekceważył Burnley. Bez Walkera, Z WInksem, bez Dembele. W zasadzie Son za Janssena to zdecydowanie pewniejsza opcja.
